fot. PAP/EPA

Niemcy spodziewają się nawet 1,5 mln imigrantów w 2015 r.

Niemieckie władze spodziewają się w tym roku 1,5 mln nielegalnych imigrantów – to więcej niż prognozowano. Dotychczas niemieckie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych szacowało, że w całym 2015 roku przybędzie 800 tysięcy osób.

Z poufnego raportu, do którego dotarł niemiecki dziennik „Bild” wynika, że początkowe przewidywania, co do ilości imigrantów, którzy przyjadą do Europy, były niedoszacowane. Autorzy raportu piszą o skrajnych obciążeniach dla samorządów i krajów związkowych odpowiedzialnych za zakwaterowanie i wyżywienie cudzoziemców. Przestrzegają też przed ewentualnym załamaniem się systemu zaopatrzenia. Nic nie wskazuje na to, by sytuacja w najbliższym czasie miała się zmienić.

– Wojna domowa w Syrii jeszcze będzie trwała zapewne wiele lat. Jeżeli nawet jedna ze stron konfliktu by odpadła z obecnej wojny, to pozostałe strony – a obecnie jest ich pięć – zapewne będą walczyć dalej. Uchodźcy syryjscy na chwilę obecną nie mają więc żadnej nadziei na bezpieczny powrót do domu (…), gdzie mogliby rozpocząć życie od nowa – wskazuje dr Wojciech Wilk, szef Polskiego Centrum Pomocy Międzynarodowej.

Głównym kierunkiem emigracji nadal będzie Europa Zachodnia.

– Część z nich (uchodźców, przyp. red.) wybiera po prostu dramatyczną drogę szukania azylu, szukania bezpieczeństwa, szukania możliwości rozpoczęcia życia gdzieś indziej. Tym głównym kierunkiem, w którym patrzą uchodźcy, jest Europa – mówi dr Wojciech Wilk.

W wywiadzie dla jednej z niemieckich stacji radiowych kanclerz Angela Merkel potwierdziła swoją liberalną politykę wobec uchodźców. Jednak zmiany stanowiska w tej sprawie domaga się opinia publiczna. Dużą presję na szefową rządu wywiera koalicyjna CSU, a sprawę komentuje dziennik Nürnberger Zeitung.

„Oczy wszystkich są na nią skierowane. Jak długo jeszcze potrwa, nim Angela Merkel cofnie podjętą przez siebie decyzję przyjmowania prawie bez kontroli uchodźców ze wszystkich krajów? Decyzja ta bez wątpienia wynikała z konieczności i była wielkoduszna. Tymczasem także do kanclerz dociera jednak, że mimo przykładnej pomocy urzędów oraz wolontariuszy zmieniają się nastroje w kraju” – napisał  Nürnberger Zeitung.

Niemcy coraz bardziej krytycznie oceniają kanclerz Angelę Merkel w związku z kryzysem imigracyjnym w Europie. Według ostatniego sondażu dla „Der Spiegel” szefowa rządu zanotowała najgorszy wynik od grudnia 2012 roku. Jej pracę dobrze ocenia 63 proc. rodaków.


TV Trwam News/RIRM

drukuj