fot. flickr.com

Niemcy – Rząd spodziewa się w br. do 800 tys. nowych azylantów

Rząd Niemiec liczy się z przybyciem w bieżącym roku na ich terytorium do 800 tys. uchodźców oświadczył w Berlinie minister spraw wewnętrznych Thomas de Maiziere, zapowiadając konsultacje władz federalnych i rządów krajów związkowych w tej sprawie.

Jest to zgodna z oczekiwaniami oficjalna korekta wcześniejszej prognozy Federalnego Urzędu do spraw Migracji i Uchodźców, mówiącej o 450 tys. nowych wniosków azylowych do końca roku.

Jak poinformował de Maiziere, przedstawiciele władz federalnych i rządów krajowych chcą na swym spotkaniu na szczycie 24 września uzgodnić dalsze wspólne postępowanie w obliczu tak dramatycznej sytuacji. Kraje związkowe domagają się szybkiej decyzji o pomocy finansowej z budżetu federalnego.

Według opublikowanych w środę rządowych danych, od stycznia do lipca bieżącego roku w Niemczech złożono 218 221 nowych wniosków o azyl, co w porównaniu z tym samym okresem 2014 roku oznacza wzrost ich liczby o 125 proc.

W kołach rządowych od dłuższego czasu zakładano, że nowych wniosków o azyl będzie w bieżącym roku od 700 do 800 tys., czyli więcej niż kiedykolwiek w dziejach Republiki Federalnej Niemiec. Dotychczasowy rekord w tej dziedzinie ustanowiono w 1992 roku, gdy głównie za sprawą konfliktów towarzyszących podziałowi Jugosławii liczba zarejestrowanych przez niemieckie władze uchodźców wyniosła 438 191.

W roku następnym niemiecki parlament znowelizował konstytucję, wprowadzając do niej bardziej rygorystyczne niż dotąd warunki przyznawania azylu. Spowodowało to znaczny spadek liczby przyjmowanych w Niemczech uchodźców, ale po osiągnięciu najniższego poziomu 28 tys. w roku 2008 powrócił trend wzrostowy. W roku 2013 zgłosiło się w Niemczech 127 tys. kandydatów do azylu, a roku ubiegłym już około 200 tys.

Jak poinformował de Maiziere, tylko w lipcu br. do Niemiec przybyło w celu złożenia wniosku o azyl 83 tys. ludzi. Do połowy sierpnia doszło do nich kolejne 50 tys., a w drugim półroczu napływ uchodźców jest zwykle większy niż w pierwszym. Choć przeciętny czas postępowania azylowego skrócono z 7,1 do 5,4 miesięcy, to liczba aktualnie rozpatrywanych wniosków wciąż wzrasta, sięgając obecnie około 250 tys. – zaznaczył minister.

Według niego pilnie potrzebne jest zwiększenie liczby personelu do procedowania wniosków, a także zapewnienie umieszczonym w miasteczkach namiotowych uchodźcom odpowiednich kwater na zimę, do czego niezbędne mogą się okazać niestandardowe rozwiązania prawne.

De Maiziere zaapelował do europejskich partnerów o dotrzymywanie przyjętych w sprawie uchodźców uzgodnień. Jak podkreślił, na Niemcy przypada 40 proc. zgłaszających się obecnie w Europie kandydatów do azylu i nie mogą one same tylu ich przyjąć. Jeśli partnerzy nie sprostają swej odpowiedzialności, pod znakiem zapytania stanie swoboda poruszania się w Europie – ostrzegł.

Niemcy stoją przed wielkim wyzwaniem, ale „ten rozwój sytuacji nie nakłada na nie ciężaru ponad siły” – zadeklarował de Maiziere. Dodał, że władze federalne, krajowe i lokalne muszą zaprzestać wysuwania wzajemnych oskarżeń i ramię w ramię pracować nad rozwiązaniem problemu.

Przybywający do Niemiec uchodźcy rejestrowani są najpierw w tak zwanym systemie EASY (Erstverteilung von Asylbegehrenden – wstępnego rozdzielania ubiegających się o azyl). Z powodu obecnego natłoku swe wnioski składają często dopiero po pewnym czasie i dlatego wciągani są do oficjalnej statystyki azylowej z opóźnieniem. W ciągu pierwszych miesięcy br. w systemie EASY zarejestrowano już blisko 310 tys. ludzi.

Dotychczasowe prognozy napływu azylantów miały za podstawę liczbę złożonych wniosków. Obecna opiera się natomiast na danych z systemu EASY.

 

 

PAP/RIRM/TV Trwam News

drukuj