fot. twitter.com/NordStream2/status/1151831484816171008/photo/1

Niemcy chcą jak najszybciej rozpocząć rozmowy z administracją Joe Bidena ws. Nord Stream 2

Co dalej z Nord Stream 2? Federalna Agencja Morska i Hydrograficzna zatwierdziła natychmiastowe wznowienie prac nad budową gazociągu na niemieckich wodach. Rząd Niemiec chce też jak najszybciej rozpocząć rozmowy z administracją Joe Bidena, przyszłego prezydenta Stanów Zjednoczonych.

W grudniu 2019 roku z udziału w budowie Nord Stream 2 – w obawie przed amerykańskimi sankcjami – wycofała się szwajcarska firma, dysponująca specjalistycznymi statkami do układania podwodnych rurociągów. Po tej decyzji, spółka Nord Stream 2 musiała przestawić się na inny typ statku i to jego dotyczy wydane teraz pozwolenie, które zakłada natychmiastową dalszą budowę gazociągu na niemieckich wodach Bałtyku.

Poprzednie zezwolenie zakładało możliwość wznowienia prac w wyłącznej strefie ekonomicznej Niemiec dopiero od końca maja. Niemiecki rząd zamierza jak najszybciej rozpocząć rozmowy z administracją przyszłego prezydenta USA Joe Bidena na temat gazociągu Nord Stream 2. Jednak te – jak zaznacza dr Marceli Burdelski – okażą się raczej bezskuteczne.

– Jeżeli Stany Zjednoczone, nowa administracja Bidena, wprowadzi sankcje, które zapowiada, to ten rurociąg po prostu nie dojdzie do skutku. Analizowałem opinie różnych ekspertów, także amerykańskich, którzy twierdzą, że ten projekt nie zakończy się powodzeniem, będzie przerwany, a pieniądze mogą zostać zmarnowane – wskazał dr Marceli Burdelski z Uniwersytetu Wrocławskiego.

Od wczorajszej decyzji mogą się jeszcze odwołać m.in. organizacje broniące środowiska naturalnego, co mogłoby ponownie wstrzymać prace nad gazociągiem.

TV Trwam News

drukuj