generał Marian Janicki (fot. PAP)

Niejasności w działaniu szefa BOR

Działania gen. Mariana Janickiego mogą narazić bezpieczeństwo państwa jak i funkcjonariuszy BOR na szwank – powiedział poseł Jarosław Zieliński.

Chodzi o teczkę z dokumentacją wizyty Lecha Kaczyńskiego w Katyniu w 2007 r., którą udostępnił jednej z gazet szef Biura Ochrony Rządu.

Poseł akcentuje, że materiały zostały w prasie przedstawione wybiórczo i stwarzają nieprawdziwy obraz wydarzeń z tego czasu, dlatego sprawą ma się zająć sejmowa Komisja Spraw Wewnętrznych.

Chcemy rozmawiać o teczce, chcemy rozmawiać o dokumentach o ich klauzuli. Czy rzeczywiście została ona zdjęta, przez kogo, dlaczego została udostępniona mediom i co z tego tak naprawdę wynika. Oczekujemy, że minister spraw wewnętrznych i gen. Marian Janicki zjawią się na tej komisji i wytłumaczą dlaczego tak się stało. Te dokumenty pokazane w tak stronniczy i wybiórczy sposób, mają pokazać, że rzekomo w 2007 roku zabezpieczenie wizyty prezydenta Rzeczpospolitej w Katyniu było jeszcze gorsze niż w roku 2010. Jak wynika z informacji ówczesnych szefów Biura Ochrony Rządu, jest tezą zupełnie nieprawdziwą – powiedział poseł Jarosław Zieliński.

Poseł Antonii Macierewicz, przewodniczący parlamentarnego zespołu ds. wyjaśnienia przyczyn katastrofy TU154M akcentował, że gen. Janicki nie zabezpieczył w dostateczny sposób wizyty prezydenta w Smoleńsku. Poseł dodał, że obecny szef BOR zaniechał wielu czynności które były podejmowane w 2007 roku przez ówczesne kierownictwo Biura.

Wtedy kiedy w grę wchodzi bezpieczeństwo prezydenta, bezpieczeństwo Polski, trzeba sięgać po środki nadzwyczajne, aby je zagwarantować. Pan pułk. Grudziński, pan pułk. Pawlikowski zrobili to. Pan gen. Janicki jak wiemy tego nie zrobił. Wykazano 35 zasadniczych uchybień oraz niedopełnień obowiązków przez pana Janickiego. Jaki efekt? Awans. Jaki efekt? Po dzień dzisiejszy on decyduje o funkcjonowaniu Biura Ochrony Rządu. Takie są standardy rządu Donalda Tuska – akcentuje poseł Antoni Macierewicz.

RIRM

drukuj