fot. pixabay.com

Niedobór rezerw mocy w Polsce

Polska zaczyna mieć trudności w zbilansowaniu krajowego systemu elektroenergetycznego. W poniedziałek Polskie Sieci Elektroenergetyczne poinformowały o niedoborze rezerw mocy sięgającym tysiąca megawatów.

Powodem zaistniałej sytuacji była niska generacja wiatrowa oraz postoje awaryjne i remontowe kilku jednostek wytwórczych. Pomocy udzielili nam operatorzy systemów Litwy, Szwecji, Niemiec i Ukrainy. Dzięki nim udało się zbilansować system.

Sytuacja jest jednak napięta także dziś i może się powtarzać w najbliższych miesiącach. Poseł Janusz Kowalski z Solidarnej Polski wskazuje, że to efekt unijnej polityki polegającej na odchodzeniu od węgla na rzecz gazu i odnawialnych źródeł energii oraz importu energii.

– Likwidacja źródeł wytwarzania energii elektrycznej w oparciu o polski węgiel na rzecz importu energii elektrycznej oraz gazu ziemnego jest ogromnym zagrożeniem dla polskiego bezpieczeństwa. Oznaczać to będzie trwałą utratę konkurencyjności polskiej gospodarki. Natychmiast powinniśmy zanegować Europejski Zielony Ład oraz decyzje odpowiadające za realizację ideologicznego przestawiania polskiej gospodarki na gaz ziemny oraz import energii elektrycznej. Powinniśmy także natychmiast doprowadzić do reformy unijnego systemu handlu emisjami – zaznacza poseł Janusz Kowalski.

Polityk podkreśla, że obciążanie produkcji energii z węgla wysokimi opłatami za emisję CO2 powoduje brak inwestycji, co może przełożyć się na to, że za chwilę nie będzie z czego wytwarzać energii i będziemy skazani na jej import.

Janusz Kowalski ocenia, że brakuje dziś racjonalnej, zdroworozsądkowej strategii transformacji energetycznej. Jego zdaniem błędem było m.in. wstrzymanie budowy elektrowni węglowej w Ostrołęce.

RIRM

drukuj