fot. PAP/EPA

Nie widać końca kryzysu w Wenezueli

W Wenezueli nadal bez zmian. Prezydent Nicolas Maduro nie chce podać się do dymisji, mimo że opozycjonista i samozwańczy prezydent Juan Guaido został już uznany nie tylko przez mieszkańców kraju, ale także społeczność międzynarodową.

W Wenezueli nadal panuje głód i ubóstwo. Brakuje podstawowych produktów i leków. Ludzie umierają z niedożywienia lub z przewlekłych chorób. Odpowiedzialny za ten stan prezydent Nicolas Maduro nie chce ustąpić ze stanowiska.

– Chcemy, aby Nicolas Maduro wyjechał z Wenezueli i oddał nam z powrotem nasz kraj. Nie ma znaczenia, czy będzie wydrążony. Jeśli odda nam Wenezuelę, to przywrócimy ją do tego, czym była kiedyś. Była najbogatszym krajem Ameryki Łacińskiej. Niestety, dzisiaj jest najbiedniejszym – mówi Asdrubal Carrizo, Wenezuelczyk mieszkający w Kostaryce.

Opozycjonista Juan Guaido sam ogłosił się nowym, tymczasowym prezydentem. Uznali go nie tylko mieszkańcy Wenezueli, ale także ponad czterdzieści państw świata. Kostaryka nakazała nawet obecnym dyplomatom wenezuelskim opuścić placówkę.

– Chciałabym podziękować mieszkańcom Kostaryki, ponieważ dzięki ich prezydentowi, który uznał naszego ambasadora z opozycji, Maria Faria objęła dziś swoje stanowisko, nie tylko w obiekcie, ale na swoim stanowisku – podkreśla Francisca Falcon, Wenezuelka mieszkająca w Kostaryce.

Rząd Kostaryki skrytykował jednak postępowanie wenezuelskiej opozycji. Obecni dyplomaci mieli bowiem dwa miesiące na opuszczenie ambasady.

– Grupa osób pod przewodnictwem Marii Farii naruszyła drzwi do placówki dyplomatycznej Wenezueli w Kostaryce. Ci ludzie włamali się i umieścili barierę uniemożliwiającą nam wejście – zaznacza przedstawicielka rządu Maduro ds. biznesu w Kostaryce Norma Borges.

Zdaniem opozycji zdecydowane działania są konieczne. Według raportów zagranicznych organizacji, w Wenezueli zginęło w ostatnim czasie z rąk sił bezpieczeństwa co najmniej kilkadziesiąt osób.

– W okresie od 21 stycznia do 25 stycznia udokumentowaliśmy 45 osób, które straciły życie w kontekście represyjnej i systematycznej polityki sił bezpieczeństwa pod dowództwem Nicolasa Maduro – wskazuje Erika Guevara z Rosas Amnesty International.

Policja zatrzymała także prawie tysiąc osób. Wśród nich były także osoby nieletnie.

– Zwracamy się do Międzynarodowego Trybunału Karnego o rozważenie wydarzeń, które miały miejsce w ostatnich kilku dniach wstępnego badania Wenezueli oraz o określenie jego kompetencji w zakresie badania i karania tych poważnych naruszeń praw człowieka i przestępstw prawa międzynarodowego – dodaje Erika Guevara.

Juan Guaido za prezydenta kraju uznał także w ostatnim czasie attaché wojskowy Wenezueli przy ONZ. Nicolasa Maduro wspierają między innymi Rosja, Chiny i Turcja.

TV Trwam News/RIRM

drukuj