Nie będzie polskiej marki aut elektrycznych Izera
Nie będzie polskiej marki aut elektrycznych Izera. W Jaworznie – zamiast fabryki tych samochodów – ma powstać hub produkcyjno-rozwojowy. Były wiceminister klimatu, Ireneusz Zyska, wskazał, że to kolejne działania niszczenia polskiego przemysłu przez ekipę Donalda Tuska.
Wizję projektu zmodyfikowała spółka ElectroMobility Poland, która razem z globalnym partnerem chce współtworzyć europejską markę samochodów. Samochody mają być produkowane w fabryce w Jaworznie, a centrala firmy zlokalizowana ma być w Polsce.
Wokół inwestycji miałyby powstawać przedsięwzięcia, jak centrum innowacji, lokalny łańcuch dostaw oraz jednostki badawczo-rozwojowe.
Były wiceminister klimatu, Ireneusz Zyska, wskazał, że rezygnacja z projektu Izery to kolejny etap niszczenia polskiego przemysłu przez ekipę Donalda Tuska.
– Projekt polskiego samochodu elektrycznego Izera to – moim zdaniem – ostatnia szansa na to, żeby Polska dysponowała narodową marką motoryzacyjną. Jak wiemy, polski przemysł motoryzacyjny jest bardzo rozbudowany i pracuje dla innych producentów finalnych marek samochodowych. Aż 8 proc. polskiego PKB pochodzi właśnie z produkcji branży motoryzacyjnej, ale niestety nie mamy polskiego samochodu. Donald Tusk uznał, że nie chcemy rozwijać polskich technologii nawet w partnerstwie z firmą Geely. Zatem ta szansa bezpowrotnie nam ucieka – podkreślił Ireneusz Zyska.
W ub.r. prezydent Jaworzna wydał pozwolenie na budowę fabryki Izery na terenie Jaworznickiego Obszaru Gospodarczego. Spółka EMP, utworzona do realizacji projektu samochodu elektrycznego, wybrała wykonawcę fabryki, a strony podpisały list intencyjny.
Warunkiem podpisania umowy miało być uzyskanie zgód korporacyjnych, których obecny rząd nie udzielił.
RIRM



