PAP/Tomasz Gzell

Nie będzie debaty między Jarosławem Kaczyńskim a Donaldem Tuskiem

Nie będzie debaty między wicepremierem, prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim, a pełniącym obowiązki przewodniczącego PO Donaldem Tuskiem. Lider opozycji wystosował takie zaproszenie, ale partia rządząca mówi wprost: żeby dyskutować – trzeba mieć o czym. A Platforma nadal nie przedstawiła oferty programowej.

„Wyjdź z tej jaskini, nie bój się, nie wstydź” – tak Donald Tusk wezwał na debatę wicepremiera, prezesa Prawa i Sprawiedliwości, Jarosława Kaczyńskiego.

„Stań ze mną twarzą w twarz, na udeptanej ziemi, wymienić się argumentami – mówił Donald Tusk.

To zaproszenie, z którego jednak prezes Prawa i Sprawiedliwości nie skorzysta – poinformowała rzecznik partii, Anita Czerwińska.

– Proszę Państwa, żeby debatować, to trzeba mieć z kim i o czym – oceniła rzecznik PiS.

Prezes PiS jest gotowy do rozmowy, ale rzeczowej – wskazują posłowie Zjednoczonej Prawicy. Jak dodają, trudno dyskutować z Donaldem Tuskiem, skoro nie ma on żadnej oferty programowej dla Polaków.

– Trudno, żeby Jarosław Kaczyński debatował z osobą, która posługuje się tylko fejkami i kłamstwami, obrażaniem naszej strony politycznej i obrażaniem inteligencji Polaków. Jeśli kłamie się w oczywistych rzeczach, to myślę, że Polacy pamiętają, co było za czasów rządów PO-PSL – mówił Kazimierz Smoliński, poseł PiS.

Wczorajszy przekaz Donalda Tuska z Gdańska był sprzeczny z tym, co robił do tej pory. Z jednej strony mówił wczoraj o skróceniu tygodnia pracy w niektórych państwach.

– Nie wiem, czy to idealne rozwiązanie, ale wiem, że o tym tam się dyskutuje – mówił szef PO.

Z drugiej, sam podwyższył wiek emerytalny i kazał kobietom pracować aż o siedem lat dłużej, do 67 roku życia – przypomniał politolog dr Aleksander Kozicki.

– Można powiedzieć, że jeśli chodzi o świat pracy, to koalicja rządu Platformy Obywatelskiej była wręcz opresyjna dla tych środowisk – wskazał dr Aleksander Kozicki.

Na wiecu w Gdańsku Donald Tusk kreował się na obrońcę Kościoła.

– Nikt tak bardzo nie przyczynił się do upadku Kościoła w Polsce, jak rządy PiS-u przez sześć lat. (…) Ukradli też to, co dla wierzącego tak ważne, czyli autentyczny, prawdziwy Kościół – stwierdził Donald Tusk.

Takie wypowiedzi są mało uprawnione – zaznaczył historyk i publicysta dr Leszek Pietrzak.

– Donald Tusk zawsze był daleko od Kościoła. Nigdy nie był politykiem, który lubił mówić na ten temat, więc tym bardziej dziwne jest to, że Donald Tusk teraz usiłuje diagnozować polski Kościół, sytuację, w jakiej znajduje się teraz polski Kościół – wskazał dr Leszek Pietrzak.

To zaskakujące także dlatego, że jego partyjni koledzy nieustannie krytykują instytucję Kościoła, domagając się jednocześnie uznania tak zwanego prawa do aborcji czy specjalnych przywilejów dla środowisk LGBT.

– Wbrew temu, co mówił, że przychodzi jako osoba, która będzie łączyć Polaków, która będzie prowadziła merytoryczny dialog z partią rządzącą, dał się poznać w swoim starym stylu. Jako polityk agresywny, zaczepny, realizujący w zasadzie jedyny program Platformy Obywatelskiej, czyli „antyPiS” – ocenił dr Tomasz Teluk.

I właśnie dlatego nie dojdzie do debaty między prezesem partii rządzącej, wicepremierem Jarosławem Kaczyńskim, a pełniącym obowiązki przewodniczącego PO Donaldem Tuskiem.

– My rozmawiamy z Polakami, dyskutujemy o Polskim Ładzie – zwróciła uwagę Anita Czerwińska.

Ostatni raz do debaty między Jarosławem Kaczyńskim a Donaldem Tuskiem doszło w 2007 roku, tuż przed wyborami parlamentarnymi.

TV Trwam News

drukuj