NFZ nie zwraca kosztów leczenia za granicą

Minister Zdrowia nie przygotował na czas przepisów o leczeniu za granicą, teraz zapłaci za to państwo.

Chodzi o precedensowy wyrok sądu, który nakazał NFZ-owi oddać 4 tys. zł mieszkańcowi podkarpackich Krzeszowic. Pan Józef domagał się zwrotu kosztów za operację zaćmy, przeprowadzoną w Czechach. Powołał się przy tym na unijną dyrektywę o leczeniu transgranicznym. Ministerstwo Zdrowia broniło się przed sądem brakiem przepisów regulujących w naszym kraju, z którymi zresztą ociąga się celowo, by chronić budżet NFZ. Sąd jednak nie podzielił jego opinii.

Poseł Tomasz Latos, szef sejmowej Komisji Zdrowia mówi, że chowanie głowy w piasek nic w tej sprawie nie da.

–  Jest potrzebna ustawa. Ustawa powinna być gotowa już 25 października, gdy dyrektywa transgraniczna wchodziła – nie była. W tej chwili tempo pracy jest niezadawalające. Czas płynie, a pacjenci czekają. Minister zdrowia chciał zaoszczędzić i nie wydawał ustawy a zamiast tego, prawdopodobnie straci i będzie musiał tak czy inaczej za tę procedurę płacić. Ja jednak uważam, że najważniejsze jest dobro polskich pacjentów i to, aby szybko byli przyjmowani przez lekarzy, niezależnie czy to będzie w Polsce czy też za granicą – tłumaczy poseł Tomasz Latos.

W naszym kraju już kilkudziesięciu pacjentów, którzy zdecydowali się na leczenie za granicą pozwało NFZ za to, że odmówił im zwrotu kosztów.

RIRM

drukuj