[NASZ TEMAT] O. A. Klag OFMConv: Rok 2019 był dla naszej misji w Ugandzie rokiem szczególnym. Udało nam się oficjalne otworzyć i poświęcić nowy szpital Wanda Health Center w Matugga

Rok 2019 był dla naszej misji w Ugandzie rokiem szczególnym. W światowy dzień walki z AIDS, udało nam się sfinalizować budowę, oficjalne otworzyć i poświęcić nowy szpital Wanda Health Center w Matugga – zaznaczył o. Adam Klag OFMConv, misjonarz posługujący w Ugandzie.

O. Adam Klag OFMConv wskazał, że 2019 rok był dla misji w ugandyjskim Mattuga szczególnym rokiem. Udało się bowiem sfinalizować budowę nowego szpitala w tej miejscowości – Wanda Health Center.

– Imię Wanda nie jest oczywiście przypadkowe. Szukając nazwy czy imienia naszego szpitala postanowiliśmy uczcić jedną z największych misjonarek XX wieku – dr Wandę Błeńską, która w Ugandzie, jako świecka misjonarka, spędziła większość swojego życia zawodowego i misyjnego: ponad 40 lat. To lata 1951 – 1993. Była lekarzem, specjalistą od chorób tropikalnych i wykładowcą medycyny – wyjaśnił misjonarz.

Obecnie trwa proces beatyfikacyjny dr Wandy Błeńskiej, która pełniła posługę szczególnie wśród trędowatych. Pierwszy szpital dla osób dotkniętych tą chorobą założyła w miejscowości Buluba nad brzegiem jeziora Wiktoria.

W zeszłym miesiącu, wraz z wolontariuszami z Polski, miałem okazję być w tym szpitalu. Do dzisiaj ten szpital funkcjonuje, a nawet rozszerzył swoją działalność na inne oddziały. Co prawda, dzisiaj są już dostępne lekarstwa na trąd i jest wyleczalny we wczesnej fazie, jednak w szpitalu Buluba są jeszcze ludzie chorzy na trąd. Wszystko wiąże się z warunkami, w jakich żyją na co dzień Ugandyjczycy: bieda, słaba edukacja i higiena na niskim poziomie. Na terenie szpitala są też hostele, w których żyją ludzie, których ciało zostało zdeformowane przez trąd. Obecnie szpital jest własnością diecezji Jinja. A szpitalem zarządzają i posługują Małe Siostry św. Franciszka (The Little Sisters of st. Francis), dobrze znane i szanowane zgromadzenie zakonne w Ugandzie – zaznaczył o. Adam Klag OFMConv.

Misjonarz wskazał, iż w powstanie nowego szpitala w Mattuga włączyło się wiele fundacji oraz osób indywidualnych. Wsparcie otrzymano również od polskiego rządu. Ministerstwo Spraw Zagranicznych przyznało środki na wyposarzenie szpitala w potrzebny sprzęt.

– W promieniu 20 km od Matugga nie ma tak dobrze wyposażonego szpitala, szczególnie laboratorium. Chcemy dać pacjentom korzystającym z naszego szpitala usługi na najwyższym poziomie. Ok. 10 proc. Ugandyjczyków jest zarażonych wirusem HIV/AIDS. Są dostępne lekarstwa, które podtrzymują życie tych ludzi. Im też chcemy pomóc. Są w naszej parafii ludzie, którzy żyją nawet do 70. roku życia, choć zarazili się w wieku 30 lat. Szpital znajduje się przy głównej drodze prowadzącej z Kampali, stolicy Ugandy, na północ aż do Sudanu Południowego. W tym roku, z projektu Polskiej Pomocy, mamy zamiar zakupić karetkę pogotowia – podkreślił.

O. Adam Klag OFMConv wskazał, że musimy być świadomi, iż poruszamy się w Ugandzie w innej sferze kulturowej i ekonomicznej niż w Europie i w Polsce.

Często narzekamy w Polsce, że składki zdrowotne są bardzo wysokie, natomiast obserwując życie w Ugandzie muszę stwierdzić, że ten polski system jest bardzo dobry. W Ugandzie, jeżeli ma miejsce wypadek drogowy, to rannego trzeba zawieść samemu do szpitala, prywatnym samochodem albo jakimś transportem publicznym. Tak samo z chorym w domu. Rzadko kto wzywa karetkę, bo za nią trzeba na miejscu zapłacić, a ludzi po prostu na to nie stać. Chcemy uniknąć takich sytuacji w naszej okolicy. Podobnie też usługi medyczne są pełnopłatne. Jako że Uganda jest biednym krajem, mało ludzi płaci podatki, więc i państwowa służba zdrowia jest na niskim poziomie. I tak za każdą usługę trzeba zapłacić. Czy szpital państwowy czy prywatny w sumie nie ma różnicy – akcentował misjonarz.

Chcemy skoncentrować się na takich dziedzinach jak, oddział porodowy – poinformował o. Adam Klag OFMConv.

– W Ugandzie jest jeden z najwyższych wskaźników przyrostu naturalnego na świecie. Często kobiety rodzą w domach, co jest bardzo niebezpieczne, gdy nastąpi jakieś powikłanie przy porodzie czy cesarskie cięcie. Niestety śmiertelność matek i noworodków jest tutaj bardzo duża. Następnie oddziały urazowe, ortopedia, ze względu na bliskość głównej ruchliwej drogi, sala operacyjna. Okazuje się, że w Ugandzie można umrzeć na niezoperowany wyrostek robaczkowy, jeżeli kogoś nie stać na operację. Ważne jest także funkcjonowanie dobrego laboratorium do wykrywania malarii, HIV czy tyfusu, które są czymś powszechnym w Ugandzie. W projekcie polskiego MSZ jest też wyposażenie gabinetu dentystycznego – zaznaczył misjonarz.

Kapłan podziękował wszystkim ofiarodawcom za wsparcie i pomoc.

– Powoli razem możemy zmieniać świat na bardziej ludzki i przyjazny. Po to przecież Jezus stał się człowiekiem, wszedł w naszą historię i ją uświęca. Jesteśmy otwarci na współpracę z osobami indywidualnymi i różnymi instytucjami. Można nas znaleźć w internecie, a jako franciszkanie z Ugandy należymy wciąż do Krakowskiej Prowincji Franciszkanów, Braci Mniejszych Konwentualnych, z kurią przy ulicy Żółkiewskiego 14 w Krakowie. Serdecznie pozdrawiam. Niech Pan Bóg wam błogosławi – podkreślił o. Adam Klag OFMConv.

radiomaryja.pl

 

 

 

drukuj