fot. PAP/Lech Muszyński

„Nasz Dziennik”: Prezydent Polski suwerennej

Za tydzień pójdziemy do urn wyborczych, by zadecydować, komu chcemy powierzyć odpowiedzialność za Polskę na najbliższe pięć lat. Każda decyzja ma swoje konsekwencje, a tym bardziej wybór prezydenta, bo od tego, kto zostanie głową państwa, zależeć będzie nie tylko kształt Rzeczypospolitej, ale też przyszłość każdego z nas, każdej rodziny. Musimy wybrać prezydenta, który kierując się zasadami moralności, będzie służył Narodowi. Który utrwali i pomnoży dobre owoce przełomu 2015 r., bo dobrze wiemy, że nie wszystkie sprawy doczekały się pomyślnego finału, łącznie z tą najważniejszą – wprowadzeniem pełnej ochrony życia. Prezydentem, który może podjąć i zrealizować ten program, jest Andrzej Duda.

Zachęcamy Państwa do zapoznania się z argumentami, czym przekonuje nas do siebie obecny prezydent. Niech przemówią fakty, dane, a nie emocje, PR-owe sztuczki. Podejdźmy z powagą do wyborów, rozmawiajmy w rodzinach, we wspólnotach kościelnych, z sąsiadami, przekonujmy niezdecydowanych, zwiedzionych medialną propagandą. Dotrzyjmy z prawdą o pozytywnym bilansie prezydentury Andrzeja Dudy.

Wiara nie jest sprawą prywatną

Andrzej Duda nie wstydzi się publicznie przyznawać do swojej wiary, uklęknąć w najświętszym dla Polaków miejscu na Jasnej Górze i modlić się z różańcem w dłoni przed obliczem Matki Bożej. Pamiętamy przecież, że jeszcze jako prezydent elekt podczas Mszy Świętej podniósł z czcią Hostię, którą wiatr zdmuchnął na ziemię. Przyszłość pokazała, że nie był to zwykły gest, ale akt wiary w realną obecność Boga wśród nas. Andrzej Duda uczestniczył jako głowa państwa w wielkich aktach zawierzenia: w Jubileuszowym Akcie Przyjęcia Jezusa za Króla i Pana w Krakowie-Łagiewnikach w 2016 r., w odnowieniu Aktu Poświęcenia Kościoła w Polsce Niepokalanemu Sercu Maryi w 2017 r. w Zakopanem na Krzeptówkach.

Jego obecność w tych ważnych wydarzeniach to nie tylko znak osobistej pobożności, ale też wyraz tego, że prezydent rozumie, jakie są jego obowiązki wobec Boga. Wie, że z Jego nadania sprawuje najwyższą władzę, przed Nim odpowiada za użytek, jaki uczyni z powierzonego urzędu. Środowiska liberalno-lewicowe robią wszystko, by znieść wolność religijną, prawo do publicznego wyznawania wiary, do kierowania się prawym sumieniem w polityce. To jest też ich ukryty, najważniejszy cel tych wyborów.

Prezydent Polski na kolanach przed Bogiem – oto gwarancja również naszej wolności. Nie dajmy jej sobie odebrać przez zły wybór 12 lipca.

Zatrzymać potop nihilizmu

Prawicowy prezydent może powstrzymać marsz na Polskę rewolucji obyczajowej spod znaku LGBT i gender.

Andrzej Duda zapowiada, że będzie bronił konstytucji, która jasno definiuje małżeństwo jako związek mężczyzny i kobiety. Zapewnia, że nigdy nie podpisze żadnej ustawy wymierzonej w dobro rodziny, będzie się sprzeciwiał wynaturzonym pomysłom zrównania naturalnego małżeństwa ze związkami osób tej samej płci i przyznania im prawa do adopcji dzieci.

Chcę chronić i wspierać rodzinę nadal. Ja się absolutnie nie godzę i nie zgodzę na żadne eksperymenty na naszych dzieciach, na ich seksualizację, na jakiekolwiek adopcje przez pary jednopłciowe – deklarował prezydent 1 lipca w Drawsku Pomorskim.

Patriota polskiej historii

Aktywna polityka historyczna to mocna strona prezydentury Andrzeja Dudy. Prezydent wysoko podniósł sztandar biało-czerwonej historii Polski, stawiając na patriotyzm i tradycję. Zerwał z serwowaną przez środowiska lewicowo-liberalne pedagogiką wstydu, z samobójczą polityką przepraszania za domniemane zbrodnie Polaków. Stawianie pod pręgierzem całego Narodu to nic innego jak nowoczesna wyrafinowana metoda wyniszczenia wspólnoty – i to jej własnymi rękami. Andrzej Duda postawił stanowcze weto takiej manipulacji, za którą stoją wrogowie Polski. W podpisanej przez prezydenta w maju br. nowej Strategii Bezpieczeństwa Narodowego RP umacnianie tożsamości narodowej uznane zostało za jeden z czterech filarów bezpieczeństwa Polski. Głowa państwa wspiera wszystkie działania na rzecz wzmocnienia tożsamości narodowej i odbudowy ducha. Stąd przywracanie pamięci o Niezłomnych Żołnierzach Wyklętych, hołd składany bohaterom podziemia antykomunistycznego, spotkania z ofiarami reżimu komunistycznego.

W naszej pamięci na zawsze pozostanie udział prezydenta we wspaniałym pogrzebie Danuty Siedzikówny „Inki” i Feliksa Selmanowicza „Zagończyka” w bazylice Mariackiej w Gdańsku i wygłoszone wtedy niezwykłe, jedno z najlepszych, przemówienie Andrzeja Dudy.

Z inicjatywy prezydenta ustanowiono Narodowy Dzień Pamięci Polaków ratujących Żydów pod okupacją niemiecką, obchodzony 24 marca, w rocznicę zamordowania rodziny Ulmów. Trudno przecenić znaczenie tego święta w obliczu trwającej nieustannie antypolskiej nagonki w kontekście II wojny światowej.

Blisko ludzi

Głodne dzieci, rodziny bez szans na zaspokojenie podstawowych potrzeb, brak perspektyw dla młodych – taki był haniebny bilans rządów PO – PSL. Zmieniły to wielkie programy społeczne zainicjowane przez prezydenta Andrzeja Dudę i rząd Zjednoczonej Prawicy: „Rodzina 500 plus” (również na pierwsze dziecko), „Dobry start” – 300 zł na wyprawkę szkolną dla każdego dziecka, 13. emerytura co roku dla każdego emeryta, podniesienie płacy minimalnej. Teraz dojdzie jeszcze bon turystyczny w wysokości 500 zł na każde dziecko.

Skutki społeczne tych działań są widoczne gołym okiem. Dzięki programowi „500 plus” ubóstwo wśród dzieci spadło o 93 proc. Rodziny stać na wyjazdy wakacyjne, dodatkowe zajęcia edukacyjne, zakupy. W ciągu ostatnich pięciu lat aż 1,2 mln Polaków wyszło ze skrajnego ubóstwa.

Prezydent wspierał podniesienie płacy minimalnej, która w 2015 r. wynosiła 1750 zł, a w tym roku już 2600 zł. Wzrosła więc o 850 zł. Minimalna stawka godzinowa to obecnie ustawowo 17 zł.

Liczy się godność

Andrzej Duda udowodnił, że jest politykiem, który dotrzymuje obietnic przedwyborczych, co wciąż jest rzadkim zjawiskiem w polskiej rzeczywistości. Ubiegając się o prezydenturę w 2015 r., zobowiązał się do obniżenia wieku emerytalnego, by przywrócić to, co Polakom odebrał rząd Donalda Tuska, czyli prawo do zakończenia aktywności zawodowej w wieku 60 lat w przypadku kobiet i 65 lat dla mężczyzn. Stosowny projekt ustawy prezydent złożył jeszcze w końcówce rządów PO – PSL, ale z oczywistych powodów mógł on zostać uchwalony dopiero po objęciu władzy przez obóz Zjednoczonej Prawicy.

W obecnej kampanii Andrzej Duda obiecuje zrealizować postulat, którego nie udało się wprowadzić w pierwszej kadencji. Chodzi o emerytury stażowe, uzależnione tylko od stażu pracy – 35 lat dla kobiet i 40 dla mężczyzn. Projekt popiera „Solidarność”.

Podatki w dół

Wbrew atakom opozycji podczas prezydentury Andrzeja Dudy nie doszło do podwyżek podatków. Mówią o tym twarde fakty: w pierwszej grupie dochodowej obniżono podatek z 18 do 17 proc. Podwyższono kwotę wolną od podatku do 8 tys. zł. Dla osób do 26. roku życia wprowadzono zerowy podatek dochodowy.

Od 1 lipca obowiązuje nowa matryca VAT, która m.in. obniża stawkę podatku na pieczywo, owoce cytrusowe i artykuły higieniczne. Do 5 proc. zmniejszył się VAT na produkty dla niemowląt i dzieci, m.in. smoczki, pieluszki, foteliki samochodowe.

Nasze zdrowie

Polacy oczekują radykalnej poprawy w dostępie do nowoczesnych terapii leczenia, starzejące się społeczeństwo będzie wymagać zwiększania nakładów na służbę zdrowia. Prezydent stara się odpowiadać na te potrzeby. Z inicjatywy Andrzeja Dudy uchwalono ustawę o Narodowej Strategii Onkologicznej – to pierwszy tak szeroko zakrojony pakiet z myślą o walce i profilaktyce nowotworów. Powstał też specjalny Fundusz Medyczny, pomyślany jako dodatkowe wsparcie finansowania służby zdrowia. Na początek otrzyma 2,7 mld złotych. Te środki będą przeznaczone na leczenie nowotworów i chorób rzadkich, przede wszystkim u dzieci.

Do bilansu należy dodać program „Leki 75 plus”, z którego skorzystało 2,4 mln seniorów. Na program do 2025 r. przeznaczono 8,3 mld zł.

Gazowa niezależność

Jeszcze niedawno wydawało się niemożliwe, że Polska może wyrwać się z gazowego uścisku Rosji, do czego doprowadziły fatalne umowy zawarte przed rząd PO – PSL. Nie dość, że kupowaliśmy błękitne paliwo po najwyższych cenach w Europie, to jeszcze w ilościach zupełnie nam niepotrzebnych. Tymczasem dziś jesteśmy na najlepszej drodze ku energetycznej niezależności od wschodniego sąsiada. Do Polski płynie coraz więcej gazu skroplonego, zwłaszcza z USA, przez rozbudowywany terminal LNG w Świnoujściu. Druga taka inwestycja powstanie w Gdańsku.

Andrzej Duda wspiera rozpoczętą w tym roku budowę rurociągu Baltic Pipe – dostaw gazu ze złóż norweskich, co umocni znacząco nasze bezpieczeństwo energetyczne. – Ta inwestycja to milowy krok ku pełnej dywersyfikacji, uniezależnienia się od dostaw gazu z Rosji – zaznaczał Andrzej Duda.

Spółka PGNiG wygrała w tym roku spór z Gazpromem o zawyżone ceny gazu w kontrakcie jamalskim, co doprowadziło do podpisania aneksu do umowy z rosyjskim monopolistą. Gazprom zmuszony został do zwrócenia Polsce 1,6 mld dolarów nadpłaconych za dostawy. Środki te zostaną przeznaczone na inwestycje w polskim sektorze gazowym.

Efekty gazowego sukcesu przekładają się na domowe budżety Polaków. Od 1 lipca ceny gazu spadły o 10 proc., od 2015 r. ogółem o 18 proc. To oszczędność dla każdej rodziny 1800 zł na rachunkach za błękitne paliwo.

Cenny sojusz

Polska nie jest samotną wyspą, należymy do różnych organizacji ponadnarodowych (UE, NATO), ale w zmieniającej się dynamicznie konstelacji międzynarodowej obóz rządowy i ośrodek prezydencki stawiają na ścisły sojusz z USA – najsilniejszym mocarstwem świata.

Choć konstytucja ogólnie formułuje prerogatywy głowy państwa w zakresie prowadzenia polityki zagranicznej, Andrzej Duda bardzo aktywnie wykorzystuje przewidziane prawem możliwości. Za kadencji prezydenta doszło do spektakularnej zmiany w relacjach transatlantyckich, co zaowocowało przede wszystkim zwiększającą się stałą obecnością żołnierzy USA na tzw. wschodniej flance NATO. W zakresie bezpieczeństwa nasza sytuacja zmieniła się diametralnie przez ostatnie pięć lat: wprawdzie w 2015 r. formalnie byliśmy w NATO, ale NATO nie było w Polsce. Przełomowe okazały się ustalenia szczytu Paktu w Warszawie w 2016 r., gdy zapadła decyzja o ustanowieniu wzmocnionej stałej obecności wojskowej NATO w Polsce i w innych krajach wschodniej flanki Sojuszu.

Osobistym sukcesem Andrzeja Dudy jest zniesienie wiz dla Polaków do USA od 2019 r., czego wcześniej mimo zabiegów kolejnych prezydentów RP nie udało się przeprowadzić.

O znaczeniu wielostronnego sojuszu z USA dla naszego bezpieczeństwa, gospodarki, dostępu do nowoczesnych technologii nie trzeba przekonywać. Pamiętajmy jednak, że obóz liberalny w Polsce orientuje się głównie na podobne sobie środowiska ideowe w Europie i USA, które ze wszystkich sił walczą z konserwatywnym zwrotem w polityce amerykańskiej i z Donaldem Trumpem. Gwarantem strategicznego partnerstwa Polski ze Stanami Zjednoczonymi jest więc obecny prawicowy rząd i Andrzej Duda.

Jako zwierzchnik Sił Zbrojnych prezydent dba o bezpieczeństwo militarne Polski – od 2015 r. liczba żołnierzy Wojska Polskiego wzrosła o 30 tys. W 2017 r. powstał piąty rodzaj Sił Zbrojnych – Wojska Obrony Terytorialnej. Prezydent patronuje programowi modernizacji polskiej armii poprzez zakup nowoczesnego systemu rakietowego Patriot, systemu wyrzutni rakietowych Himars, samolotów F-35.

Patron Trójmorza

Sztandarowym projektem prezydenta dla umocnienia bezpieczeństwa Polski oraz bliższej współpracy z USA jest koncepcja Trójmorza. Już w 2015 r. z inicjatywy Andrzeja Dudy i prezydent Chorwacji Kolindy Grabar-Kitarović została powołana grupa Trójmorza. 12 państw w regionie rozciągającym się między Bałtykiem, Morzem Czarnym i Adriatykiem realizuje przede wszystkim programy energetyczne i transportowe, jak Via Carpatia, która przebiegając wzdłuż całej tzw. ściany wschodniej, będzie stanowić ważny impuls gospodarczy dla najmniej zamożnych regionów Polski.

W geopolityczną koncepcję Trójmorza wpisuje się popierany przez prezydenta śmiały projekt Centralnego Portu Komunikacyjnego – nowego lotniska między Łodzią a Warszawą. – Realizacja CPK w samym jego otoczeniu stworzy około 100 tys. miejsc pracy, a także 1,8 tys. nowych dróg kolejowych. Ma on obsługiwać nawet 70 mln ludzi rocznie – wskazuje na korzyści wielkiej inwestycji Andrzej Duda. Prezydent wspiera również przekop Mierzei Wiślanej, który oprócz uniezależnienia się od Rosji w kwestii żeglugi w ważnym akwenie przyniesie nowe miejsca pracy.

Nieprzypadkowo te ambitne projekty zwalczane są przez jawnych i ukrytych zwolenników opcji niemieckiej i rosyjskiej, którym nie w smak, że Polska umacnia swoją suwerenność ekonomiczną.

Małgorzata Rutkowska, „Nasz Dziennik”

drukuj