[Nasz Dziennik] Atak wymierzony w Muzeum „Pamięć i Tożsamość” to uderzenie w kulturę polskiego Narodu i próba zniszczenia naszych wartości
Atak wymierzony w Muzeum „Pamięć i Tożsamość” to uderzenie w kulturę polskiego Narodu i próba zniszczenia naszych wartości. „Zbierajcie dalej podpisy w obronie Muzeum. Presja ma sens. Zbierajmy dalej. (…) To jest Muzeum dla Polaków, żeby mieli pamięć” – zaznaczył dyrektor Radia Maryja, o. dr Tadeusz Rydzyk CSsR.
Musimy bronić tego, co nas, Polaków, scala w narodową wspólnotę. Nie możemy ustawać w obronie Muzeum i w walce o jego rozkwit. Przypomina o tym o. dr Tadeusz Rydzyk CSsR, dyrektor i założyciel Radia Maryja.
– Kochani, mamy wiele do zrobienia. Jan Paweł II ma nas przeprowadzać przez historię Polski, pamięć i tożsamość, i są tacy ludzie w Polsce, którzy chcą pamięć wyciąć. Prosimy was, zbierajcie dalej podpisy w obronie Muzeum. Presja ma sens. Zbierajmy dalej. To nie jest Muzeum dla ojców redemptorystów czy dla kogoś. To jest Muzeum dla Polaków, żeby mieli pamięć. A przeprowadzał nas będzie Jan Paweł II – mówił podczas dziękczynnej Eucharystii w 47. rocznicę wyboru ks. kard. Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową.
Do włączenia się w akcję zbierania podpisów pod obywatelskim protestem Polaków w obronie Muzeum „Pamięć i Tożsamość” im. św. Jana Pawła II w Toruniu zachęca również prof. Krystyna Czuba, medioznawca, członek Zespołu Wspierania Radia Maryja, autorka wielu książek i naukowych opracowań na temat św. Jana Pawła II.
– To Muzeum jest dla nas nauką całej naszej historii i również naszej wiary. Pamięć i tożsamość – o tych dwóch kluczowych pojęciach mówił przecież sam Ojciec Święty. Dlatego Muzeum jest pewnego rodzaju służbą, ale też świadectwem dziejów naszego Narodu. Dlatego jest ono tak bardzo ważne i potrzebne. Brońmy go i nie zgadzajmy się na jego zniszczenie – apeluje w rozmowie z „Naszym Dziennikiem”.
Do tego apelu dołącza się również prof. Grzegorz Kucharczyk, historyk z PAN, specjalizujący się w historii myśli politycznej XIX i XX w.
– W obronę Muzeum powinniśmy się zaangażować wszyscy. Przecież to nie jest Muzeum, które należy do takiego czy innego zakonu, czy do jakiejś partii. To jest dzieło, o które powinna troszczyć się cała wspólnota narodowa. W jakimś sensie los tego Muzeum jest testem na nasze umiłowanie Jana Pawła II, pamięć o nim i podejmowanie jego dziedzictwa – podkreśla w rozmowie z „Naszym Dziennikiem”.
Mimo że Muzeum „Pamięć i Tożsamość” zostało oficjalnie otwarte w 2023 r., to obecna władza robi wszystko, aby nie została ukończona praca nad wystawą stałą placówki. Nie tylko wstrzymano finansowanie gwarantowane przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, lecz także formułowane są oskarżenia o rzekomej nieważności umowy o utworzeniu tej instytucji kultury. Eksperci nie mają złudzeń, że jest to perfidny plan, który zakłada nie tylko unicestwienie Muzeum, lecz także uderzenie w kapłana, który od dekad służy Polakom i działa na rzecz odnowy moralnej Narodu. To opluwanie i oczernianie ma spowodować, że Polacy odwrócą się od Kościoła.
– Istotne jest to, że patronem Muzeum jest św. Jan Paweł II, który nie bez powodu jest nazywany największym z rodu Polaków. To święty, który przez całe swoje życie, również pontyfikat, uczył nas miłości do Ojczyzny. To był polski Papież, który nieraz nam przypominał, że Ojczyzna jest naszą matką. To było tak mocne i autentyczne. Tej nauki, tych ważnych słów nie powinniśmy nigdy zapominać. A Muzeum właśnie tę myśl przekazuje. Jasne jest, że jeśli odwrócimy się od Kościoła, jeśli pozwolimy zniszczyć Muzeum, to łatwiej będzie nas tej świadomości pozbawić – argumentuje prof. Krystyna Czuba.
Nasza rozmówczyni wspomina spotkanie z Ojcem Świętym, na którym wręczyła Papieżowi m.in. swoją pracę naukową pt. „Ojczyzna w nauczaniu Jana Pawła II”.
– Ojciec Święty mówił wtedy, jak ważne i potrzebne jest to, aby pisać o Ojczyźnie. Dlatego nie mam wątpliwości, że Muzeum, które pokazuje dziedzictwo Narodu Polskiego w kontekście wiary, byłoby przez Papieża docenione – zaznacza.
Dodaje, że ważne są powody, dla których niszczona jest zarówno pamięć o św. Janie Pawle II, jak i samo Muzeum, któremu Papież patronuje.
– To wszystko wpisuje się w scenariusz działań zmierzających do zniszczenia Polski. Dziś widzimy wiele świadomego zła, które jest kierowane po to, aby zniszczyć to wielkie dzieło. Nie łudźmy się: to jest zaplanowana akcja. To Muzeum jest bardzo niewygodne, bo przekazuje, że Polska jest, że Polska żyje. I że Polska jest katolicka – akcentuje prof. Krystyna Czuba.
W jej ocenie liczne zaangażowanie w protest w obronie Muzeum „Pamięć i Tożsamość” będzie mocnym sygnałem danym „koalicji 13 grudnia”, że jesteśmy zdeterminowani, aby walczyć o Polskę.
– To jest nasze świadectwo, że nie tylko chcemy, aby Polska była, ale też chcemy, aby się rozwijała. Nie możemy się więc poddawać. Jeśli chcemy Polskę uratować przed nihilizmem moralnym, to musimy uratować Muzeum. To jest wielkie zadanie postawione nam wszystkim – Polakom kochającym swoją Ojczyznę. To jest misja, którą powinien podjąć każdy, kto czuje się Polakiem, katolikiem. Nie bójmy się dać swojego świadectwa. Pokażmy swoją siłę – apeluje prof. Krystyna Czuba.
Odzieranie z historii
O walkę w obronie Muzeum „Pamięć i Tożsamość” apeluje również prof. Grzegorz Kucharczyk, historyk z PAN, specjalizujący się w historii myśli politycznej XIX i XX w.
– Nie możemy ustawać w tej walce, zwłaszcza w obliczu nasilającego się kulturkampfu w szkołach, gdzie widzimy odcinanie podstaw programowych i wrogi czy chociażby nieprzyjazny stosunek do tego, co najlepsze, co heroiczne w naszej historii, co buduje naszą pamięć i tożsamość. Przypomina to Muzeum, które jest, jak widać, solą w oku wielu, którzy chcą pisać historię Polski na nowo, zupełnie w oderwaniu od faktów – mówi historyk.
Zgadza się z opinią prof. Krystyny Czuby, która diagnozuje, że niszczenie Muzeum „Pamięć i Tożsamość” jest zobrazowaniem próby niszczenia Polski. Przypomina jednocześnie słowa bł. Prymasa Stefana Wyszyńskiego, który mówił, że naród bez historii wcześniej czy później staje się narodem bez ziemi.
– Dziś jesteśmy świadkami odzierania nas z naszej ziemi. Trzeba patrzeć na sprawy dosłownie, ale też w szerszym kontekście, m.in. poprzez analizę podejścia niektórych środowisk politycznych, w tym także tych, które obecnie są u władzy, do tego, co stanowi Polskę. Odziera nas się z historii, która tworzyła też duchowe oblicze tej ziemi. To jest system naczyń połączonych – zwraca uwagę.
Strzec wartości
Natomiast prof. Mieczysław Ryba, politolog i historyk z KUL i AKSiM, wskazuje, że zaciekłość atakujących Muzeum jest wprost proporcjonalna do wyjątkowości i do ważności takiej placówki na mapie kulturowej Polski.
– Im bardziej to Muzeum jest torpedowane, im bardziej widoczne jest to, jak doskwierają rządzącym wartości, które mają być tam prezentowane. A naszym obowiązkiem jest strzec tych wartości. One stanowią o sile naszego Narodu. Jeśli więc chcemy, aby Polska i Polacy ustali, przetrwali obecną nawałę ideologiczną, to w naszym interesie jest obrona Muzeum „Pamięć i Tożsamość” im. Jana Pawła II w Toruniu – ocenia prof. Mieczysław Ryba w rozmowie z „Naszym Dziennikiem”.
Nie ma też żadnych wątpliwości, że atak wymierzony w Muzeum jest kolejnym przykładem dyskryminacji katolików w Polsce.
– My, katolicy, jesteśmy przecież płatnikami podatków. Skoro więc została zawarta umowa z Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego, dotycząca współprowadzenia i współfinansowania Muzeum, a dziś resort się z tego wycofuje, to mamy do czynienia z zakamuflowaną dyskryminacją. Doskonale wiemy, że wszystkie dokumenty o współpracy i o funkcjonowaniu Muzeum nie budzą wątpliwości prawnych. Zarzuty pod adresem instytucji są formułowane, aby przedłużyć czas zawieszenia finansowania. To wszystko robi się tylko dlatego, że Muzeum nie ukrywa przesłania, jakie chce kierować do zwiedzających. Tym przesłaniem jest umiłowanie Ojczyzny i odniesienie do wiary. To jest prawdziwy powód niszczenia Muzeum – obnaża prawdziwe intencje atakujących.
Walec ideologii
Nasz rozmówca stwierdza, że walec ideologii, jaki przetacza się obecnie przez Polskę, jest kontynuacją komunizmu, czyli współczesnym neomarksizmem.
– Dziś, podobnie jak kiedyś, mamy próby budowania ateizmu. Dlatego ze szkół wypycha się lekcje religii, ogranicza się lekcje historii i elementy patriotyczne, w tym także literaturę polską. To nie jest przypadek. I w te działania wpisuje się też próba spacyfikowania Muzeum „Pamięć i Tożsamość”. Chodzi o zniszczenie wartości, które budują narodową tożsamość – wyjaśnia.
Ekspert nazywa te działania kulturowym barbarzyństwem. Podkreśla, że atak na Muzeum jest jednym z przejawów owego barbarzyństwa.
– To wykorzenienie z chrześcijaństwa odbywa się na różnych płaszczyznach. Jedną z nich jest m.in. niszczenie Muzeum. Dlatego jeśli chcemy ocalić cząstkę polskości, która jest głęboko zakorzeniona w cywilizacji chrześcijańskiej, to musimy ocalić Muzeum. Nie dajmy się zniszczyć neomarksistowskim barbarzyńcom – apeluje.
Urszula Wróbel/„Nasz Dziennik”





