fot. flickr.com

Napięta sytuacja w Syrii

Trwa eskalacja przemocy  w syryjskiej prowincji Idlib między siłami tureckimi a wspieraną przez Rosję syryjską armią. Nadziei na rozejm nie widać. Ofensywa „Tarcza Wiosny” to odpowiedź Turcji na ubiegłotygodniowe, syryjskie ataki, w wyniku których zginęło 33 tureckich żołnierzy. 

– Ofensywa sił rządowych ma przede wszystkim przywrócić pełną kontrolę reżimu assadowskiego, wspieranego przez Rosję i Iran nad terytorium państwa – mówił prof. Krzysztof Kubiak z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach.

Ekspert dodał, że to od Rosji są zależne dalsze działania prezydenta Erdogana na terenie Syrii.

– Jest to sytuacja niesłychanie trudna, niesłychanie trudna, dlatego że Erdogan staje wobec ryzyka związanego z ofensywą tureckiej armii rządowej – napływu kolejnych milionów uchodźców, z czym Turcja może sobie nie poradzić i zapewne sobie nie poradzi – wskazał prof. Krzysztof Kubiak.

Na terytorium Turcji znajduje się obecnie 3,5 mln migrantów. Wielu rozpoczęło już marsz – zwróciła uwagę dr Lucyna Kulińska.

– Oglądamy pierwsze zdjęcia, kiedy szturmują granicę Grecji, znowu na tych znanych nam pontonach, ale  także drogą lądową. Grecy usiłują dać im jakiś odpór, odganiają ich od tych granic – zaznaczyła politolog.

Jak mówiła dr Kulińska –  wypuszczenie większej liczby migrantów przez Turcję znacznie pogłębiłoby kryzysy migracyjny w krajach UE.

– W związku z powyższym wszelkie protesty ze strony Unii Europejskiej ucichły. Wiemy i znamy już deklarację zarówno francuską, jak i brytyjską, że wspierają one w działaniach Turcję – dodała.

W czwartek prezydent Turcji spotka się z prezydentem Rosji Władimirem Putinem.  Tematem spotkania będzie sytuacja na Bliskim Wschodzie.

TV Trwam News

drukuj