fot. wikipedia

Kreml: narzucanie Syrii rozwiązań niedopuszczalne

Rzecznik prezydenta Rosji Dmitrij Pieskow oświadczył w sobotę, że Moskwa uważa za niedopuszczalne i niebezpieczne narzucanie narodowi Syrii jakichkolwiek rozwiązań z zewnątrz.

Pieskow powiedział to, komentując wypowiedź prezydenta USA Baracka Obamy, który oznajmił w piątek, że obecność wojskowa Rosji w Syrii może uniemożliwić osiągnięcie politycznego rozwiązania, mającego na celu zakończenie wojny domowej w tym kraju. Obama również wyraził przekonanie, że wzmożone zaangażowanie militarne Rosji w Syrii wskazuje, iż prezydent Baszar al-Asad tak obawia się o swoją władzę, że zaprasza do swego kraju rosyjskie wojsko.

„Krytyka konsekwentnej polityki Rosji w sprawie Syrii absolutnie nie jest tematem nowym. Krytyka rozbrzmiewała już wcześniej” – powiedział rzecznik Władimira Putina. Przypomniał także stanowisko rosyjskiego prezydenta, iż o przyszłości Syrii powinni decydować obywatele tego kraju.

MSZ Rosji ze swej strony skrytykowało prezydenta Ukrainy Petra Poroszenkę, który w piątek obarczył Moskwę odpowiedzialnością za eskalację przemocy na Bliskim Wschodzie i sprowokowanie wzrostu liczby uchodźców w Unii Europejskiej.

„Bezprawna, dokonana przez Rosję aneksja Krymu, która nie spotkała się ze zdecydowaną odpowiedzią wspólnoty międzynarodowej, popchnęła Kreml do kolejnej agresji. W tych dniach rosyjskie tzw. zielone ludziki setkami wysiadają (z samolotów) w Syrii, inspirując wzrost przemocy na Bliskim Wschodzie i prowokując dalszy wzrost liczby uchodźców w Unii Europejskiej” – oświadczył Poroszenko.

Cytowana w sobotę przez telewizję NTV rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa oznajmiła, że „jest dziwne, iż pan Poroszenko dotąd nie wyraził oburzenia z powodu +zielonych samolocików+ międzynarodowej koalicji, które regularnie bombardują terytorium suwerennej Syrii, nie prosząc Damaszku o zgodę na to”. Zacharowa podkreśliła, że Rosja nigdy nie ukrywała, że w Syrii przebywają rosyjscy eksperci wojskowi.

PAP/RIRM

drukuj