fot. PAP/Tomasz Gzell

W najbliższą środę posiedzenie Sejmu. Jak zachowa się opozycja?

Już w najbliższą środę rozpocznie się kolejne posiedzenie Sejmu. Na razie nie wiadomo jeszcze, jak ono przebiegnie, ponieważ posłowie opozycji wciąż okupują salę plenarną. Możliwych jest kilka scenariuszy.

Mediacje, przeniesienie posiedzenia do Sali Kolumnowej lub interwencja Straży Marszałkowskiej – to tylko niektóre z propozycji ekspertów ws. rozwiązania trwającego kryzysu parlamentarnego.

Część specjalistów wskazuje, że postępowanie opozycji uniemożliwiającej normalne funkcjonowanie Izby, można uznać za niezgodne z Kodeksem Karnym. Chodzi o przekroczenie przez nich uprawnień funkcjonariuszy publicznych, m. in. poprzez blokowanie mównicy i fotelu marszałka.

Według wypowiedzi jednej z posłanek Nowoczesnej, 11 stycznia wydarzy się coś, co będzie dla rządzących zaskoczeniem. Prawdopodobnie oznacza to dalszą eskalację konfliktu ze strony opozycji.

Wiceminister kultury Jarosław Sellin odpowiada, że Prawu i Sprawiedliwości zależy jedynie na zakończeniu kryzysu.

– Nie jesteśmy zainteresowani kontynuowaniem tego napięcia, które ma miejsce od 16 grudnia. Każda propozycja, która może doprowadzić do deeskalacji tego napięcia jest w kręgu naszego zainteresowania. Natomiast ważne jest to, aby zaprzestać łamania prawa w Polsce. To, co dzieje się od trzech tygodni w sali plenarnej Sejmu jest łamaniem prawa. Posłowie po zamknięciu posiedzenia Sejmu nie mają prawa tam przesiadywać. W dodatku rzeczy obyczajowe, które też się tam dzieją są poniżające dla tego miejsca. W pewnym sensie sala plenarna Sejmu to świątynia polskiej demokracji – zaznacza Jarosław Sellin.

Okupację sejmowej sali posiedzeń posłowie opozycji rozpoczęli 16 grudnia. Jak twierdzą, domagają się wolności mediów oraz powtórnego głosowania nad budżetem.

RIRM

drukuj