Na nocnym niebie będzie można dziś zaobserwować rój Perseidów
Dziś w nocy będziemy mogli zobaczyć na niebie tzw. spadające gwiazdy. Wszystko to za sprawą maksimum roju Perseidów, które spadają grupami.
Roje Perseidów to spalające się w górnych partiach atmosfery drobiny pyłu pozostawione przez kometę, która powraca w stronę Ziemi co 133 lata.
Do ich obserwacji nie potrzeba specjalistycznego sprzętu, ale warto wybrać się w miejsce oddalone od miejskich świateł. Najwięcej „spadających gwiazd” będzie można zobaczyć nad ranem.
Popularyzator astronomii, Karol Wójcicki, szacuje, że mimo rozświetlonego Księżyca będzie można zaobserwować kilkadziesiąt takich zjawisk na godzinę.
– Mnóstwo tych zjawisk nadal będziemy mogli zobaczyć – nawet około 30 do 40 w ciągu jednej godziny. Meteorów będzie tym więcej, im później w nocy będziemy je oglądali, bo w pierwszej połowie nocy Perseidy będą wylatywały z konstelacji znajdującej się jeszcze bardzo nisko nad wschodnim horyzontem. W związku z tym sporo z nich będzie nam znikało gdzieś za linią widnokręgu, za drzewami, za domami, ale w drugiej połowie nocy punkt, w którego one wylatują, zniesie się już nawet około 50-60 stopni nad horyzontem – tłumaczy Karol Wójcicki.
Na czas największej liczby meteorów wpadających w atmosferę synoptycy prognozują korzystne warunki do obserwacji.
Z okazji ,,nocy spadających gwiazd” w różnych miejscach Polski organizowane będą pikniki astronomiczne. Aktywność Perseidów potrwa jeszcze prawie dwa tygodnie.
RIRM



