fot. IPN

Na Górze św. Anny uczczono 105. rocznicę wybuchu III powstania śląskiego

Pod Pomnikiem Czynu Powstańczego na Górze św. Anny w sobotę uczczono 105. rocznicę wybuchu III powstania śląskiego, w wyniku, którego Polska odzyskała przemysłową część Górnego Śląska.

W asyście wojskowej na Górze św. Anny w sobotę spotkali się przedstawiciele władz rządowych i samorządowych, którzy złożyli kwiaty pod Pomnikiem Czynu Powstańczego w rocznicę wybuchu III powstania śląskiego.

Jak podkreślił Tomasz Siemoniak, minister koordynator służb specjalnych, pamięć o powstańcach śląskich i ich zbrojnym zrywie mającym na celu przyłączenie Górnego Śląska do Polski powinna być przekazywana kolejnym pokoleniom Polaków.

– Sztafeta pokoleń, która niesie pamięć, musi być tu utrzymana. (…) Tutaj zaczęło się powstanie śląskie i to był bardzo ważny moment historii i walki, które objęły dużą część Śląska, też Śląska Opolskiego, ukształtowały granice, ukształtowały też świadomość tych ludzi. Ono zawsze powinno nam przypominać, że Polacy są gotowi walczyć, przelewać krew, jeśli chodzi o własną niepodległość i wolność – powiedział Tomasz Siemoniak.

Burmistrz Leśnicy i lider Śląskich Samorządowców Łukasz Jastrzembski przypomniał, że powstania śląskie były czasem bardzo skomplikowanym i trudnym dla mieszkańców tego regionu. Zdarzało się, że w ich trakcie członkowie jednej rodziny walczyli przeciwko sobie.

– Powinniśmy się skupić na tym, że dzisiaj wspólnie potrafimy razem żyć w wolnym kraju. Powinniśmy pielęgnować wolność i o nią dbać, także w tym celu, żeby w przyszłości nie było takich konfliktów, do jakich dochodziło ponad sto lat temu – powiedział Jastrzembski.

Trzecie powstanie śląskie wybuchło z 2 na 3 maja 1921 roku po ogłoszeniu niekorzystnych dla Polski wyników plebiscytu. Pomiędzy 21 a 26 maja na Górze św. Anny i w jej sąsiedztwie doszło do najbardziej krwawych walk w czasie powstania. Początkowo powstańcy opanowali Górę św. Anny, jednak zostali z niej wyparci przez oddziały bawarskiego Freikorpsu „Oberland”. Po stronie polskiej walczyli m.in. nastolatkowie Korpusu Kadetów ze Lwowa i Modlina. Chociaż Góra św. Anny do 1945 roku została na terenie Niemiec, to w efekcie powstania Polska otrzymała przemysłową część Górnego Śląska.

PAP

drukuj