fot. mon.gov.pl

MON zamierza przyspieszyć wdrożenie programu zakupów śmigłowców szturmowych

Resort obrony narodowej chce przyspieszyć wybór dostawcy śmigłowców uderzeniowych, których zakup zakłada program ,,Kruk”. Mowa o kontrakcie na 32 szturmowe maszyny. Zamówienie warte jest ok. 10 mld zł.

Postępowanie na te śmigłowce MON ma ogłosić już niebawem, co zapowiedział przed kilkoma dniami szef resortu Mariusz Błaszczak. Polityk – jak pisze dziś dziennik „Rzeczpospolita” – tradycyjnie nie podaje szczegółów związanych z planami zakupu tych maszyn. Według ministra jawność oraz epatowanie cenami i terminami dostaw szkodzi w prowadzeniu negocjacji.

Negocjacje muszą być korzystne dla polskiej armii, która – jak mówi przewodniczący sejmowej Komisji Obrony Narodowej poseł Michał Jach – potrzebuje obecnie wzmocnienia swojej siły uderzeniowej.

– Tylko w ten sposób możemy zwiększyć swoją zdolność odstraszania. Jakie śmigłowce? Śmigłowce, które przede wszystkim dadzą nam gwarancję, że to są śmigłowce wyposażone odpowiednio do zagrożeń, z jakimi możemy się spotkać, czyli do zagrożeń ze strony Rosji. Śmigłowce, które posiadają przede wszystkim możliwości rażenia sprzętu ciężkiego, czołgów bojowych, wozów piechoty, ale również siły żywej. Decyzja ta pozwoli w sposób znaczący łączyć się w cały system odstraszania, cały system sił zbrojnych, który jest budowany właśnie w oparciu również o rozwój sił powietrznych, ale i wojsk lądowych na kierunku wschodnim – wskazuje poseł Michał Jach.

Program ,,Kruk” jest jednym z rezultatów niedawnej korekty programów modernizacyjnych resortu obrony, dokonanej pod wpływem ustaleń najnowszego strategicznego przeglądu obronnego.

Do przetargu na śmigłowce uderzeniowe przystąpią m.in. Amerykanie z Boeinga i Bella.

RIRM

drukuj