fot. domena publiczna

Módl się za nami, święty Andrzeju Bobolo!

Św. Andrzej Bobola, misjonarz, męczennik, patron – coraz częściej przyzywany przez wiernych w ich modlitwie za Polskę. W sobotę obchodziliśmy jego wspomnienie. W tym dniu wielu postanowiło pielgrzymować do Strachociny, skąd pochodził. Inni nieśli jego relikwie ulicami Warszawy. Świętemu Andrzejowi Boboli swój nowy film chce poświęcić reżyser Witold Ludwig.

We wspomnienie św. Andrzeja Boboli ulicami Warszawy przeszedł Narodowy Orszak Chrystusa Króla. Wiernym towarzyszyły relikwie polskiego męczennika. Naród podzielony potrzebuje patrona jedności – mówi Andrzej Flaga, przewodniczący ogólnopolskiego dzieła intronizacji Jezusa Chrystusa Króla.

Tym patronem bez wątpienia jest św. Andrzej Bobola – dodał Andrzej Flaga.

Jak usłyszeliśmy, był to niezłomny orędownik w walce o odnowę moralną narodu polskiego.

Mam nadzieję, że jesteśmy właśnie tym ogniskiem katolicyzmu na świecie – zauważa prof. Tadeusz Kulig, prezes Akcji Katolickiej Archidiecezji Warszawskiej.

Św. Andrzej Bobola jest tym, który ten ogień może rozniecić, dzisiaj, gdy tak potrzebne są nam wielkie wzorce – przyznaje ks. prof. Robert Skrzypczak.

– To wizerunek kapłana, apostoła, patrioty, który jest gotowy oddać życie za prawdę – dodaje.

Od lat o kult św. Andrzeja Boboli w Polsce zabiegał ks. prałat Józef Niżnik. Centrum tego kultu w Polsce stała się Strachocina, gdzie urodził się męczennik. W narodowym sanktuarium, we wspomnienie patrona, modlił się ks. abp Adam Szal. „Nie szukał chwały swojej, ale chwały Bożej” – mówił o świętym metropolita przemyski.

–  Czerpał siłę z osobistej pobożności, z adoracji Najświętszego Sakramentu i to jest bardzo ważne w życiu każdego ucznia, każdego misjonarza, każdego z nas – zauważa ks. abp Adam Szal.

Pani Zofia zna św. Andrzeja Bobolę i często przywołuje jego wstawiennictwa.

Jego determinacja w wyznawaniu wiary, w ewangelizowaniu, jest wręcz heroiczna – mówi pani Zofia.

Regularnie do Strachociny pielgrzymuje pani Beata, dlatego musiała odwiedzić św. Andrzeja Bobolę w dniu jego wspomnienia.

Zawsze starałam się szesnastego każdego miesiąca przyjeżdżać tutaj do św. Andrzeja Boboli, na tyle, na ile pozwalał czas – dodaje pani Beata.

– Pielgrzymi tak licznie przybywający do Strachociny, to dowód, że kult św. Andrzeja Boboli się rozszerza – zauważa ks. Tomasz Sieradzki, proboszcz parafii pw. św. Katarzyny Aleksandryjskiej.

Jak przypomina proboszcz ks. Tomasz Sieradzki, w Strachocinie odbywa się coroczna modlitwa w intencji Polski przez wstawiennictwo św. Andrzeja Boboli, zainicjowana przez ks. prałata Józefa Niżnika.

W imieniu ks. prałata, kustosza sanktuarium i swoim, pragnę serdecznie wszystkich zaprosić już na 18 lipca na piątą narodową modlitwę, tutaj w Strachocinie, na Bobolówce – zaznacza kapłan.

Postać św. Andrzeja Boboli jest inspiracją także dla reżysera Witolda Ludwiga, który po filmach: „Zerwany kłos” i „Brat naszego Boga”, pracuje nad kolejnym dziełem. „Łowca dusz” to tytuł filmu o św. Andrzeju Boboli.

Po pierwsze jest patronem Polski, po drugie został ogłoszony oficjalnie największym męczennikiem w historii Kościoła Powszechnego, po trzecie jest jedynym Polakiem, któremu poświęcono encyklikę – przypomina Witold Ludwig.

Film jest na etapie przygotowań.

Kompletujemy obsadę, szukamy pięknych plenerów, obiektów, wnętrz. Jesteśmy także na etapie projektów kostiumów, rekwizytów, scenografii – wskazał reżyser.

TV Trwam News

drukuj