Minister powinien mieć prawo wglądu do akt

Jarosław Gowin, minister sprawiedliwości stwierdził, że działał zgodnie z przepisami, prowadząc kontrole gdańskich sądów w związku z aferą Amber Gold. 

Krajowa Rada Sądownictwa chce udowodnienia, że minister sprawiedliwości nie miał prawa zasięgnąć akt procesów karnych. Jarosław Gowin przedstawił dziś szczegółowe informacje w tej sprawie na posiedzeniu senackiej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka.

Szef resortu sprawiedliwości wyjaśnił, że zwrócił się do gdańskiego sądu okręgowego o  dokumenty związane z wykonaniem wyroków, nałożonych na Marcina P. szefa Amber Gold. Minister oświadczył, że działał na podstawie Prawa o sądach powszechnych.

Poseł Stanisław Piotrowicz, wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Sprawiedliwości stwierdził, że jeżeli nawet prawo nie precyzuje tych spraw wystarczająco dobrze, to takie zapisy jak najszybciej powinny się tam znaleźć.

-Dlaczego nikogo nie razi to, że z akt spraw sądowych, myślę tu już o prawomocnie osądzonych sprawach, korzystają dziennikarze, przekazywane są rzecznikowi Praw Obywatelskich, przekazywane są prokuratorowi generalnemu. Dlaczego więc miałyby nie być przekazywane ministrowi sprawiedliwości? Mało tego, jak pan minister pamięta, podczas jednego z posiedzeń postulowałem, a obecnie jestem autorem poprawki, do ustawy, tej treści, że trzeba poszerzyć uprawnienia ministra sprawiedliwości o prawo wnoszenia kasacji. –powiedział poseł Stanisław Piotrowicz.

Niektórzy sędziowie uważają, że obowiązuje nowa ustawa o sądach powszechnych, która nie daje prawa ministrowi możliwości żądania akt z sądu.

Poseł Krystyna Pawłowicz – członek Krajowej Rady Sądownictwa mówi, że dopóki nie zostanie uchwalone rozporządzenie odpowiednie dla nowej ustawy to obowiązują poprzednie przepisy. Zatem – jak dodaje poseł – minister miał podstawę prawną, by zasięgnąć dokumentów ws. szefa Amber Gold.

-Twierdzę, że miał podstawę prawną. Do póki Trybunał Konstytucyjny tego nie obalił, to poprzednie rozporządzenie powinno być potraktowane jako wystarczająca podstawa prawna do zasięgnięcia akt. Chodziło tu o akta archiwalne. Przeciwko panu Plichcie toczyło się kilka postępowań i minister żądał akt archiwalnych. Nie widzę najmniejszego powodu, dlaczego minister miałby nie zajrzeć do akt archiwalnych i mieć mniejsze prawo niż np. dziennikarz, czy ktokolwiek inny. – mówi pos. Krystyna Pawłowicz.

 

Wypowiedź pos. Stanisława Piotrowicza:

Audio MP3
Pobierz

 

Wypowiedź pos. Krystyny Pawłowicz:

Audio MP3
Pobierz

RIRM

drukuj