Min. Sprawiedliwości oceniło, że raport NIK, dotyczący odzyskiwania mienia pochodzącego z przestępstw, uderza w ministrów PO
Ministerstwo Sprawiedliwości oceniło, że raport NIK, dotyczący odzyskiwania mienia pochodzącego z przestępstw, uderza w ministrów Platformy Obywatelskiej. Wiceministrowie Marcin Warchoł oraz Michał Wójcik na wspólnej konferencji prasowej odnieśli się do opublikowanego w środę dokumentu.
Wynika z niego, że w Polsce nie istnieje „spójny i kompleksowy” system regulujący te kwestie. Zdaniem NIK w latach 2014-2018 udało się odzyskać tylko 3 mld zł, podczas gdy nielegalne zyski przestępców oszacowano na 200 do ponad 500 mld zł [zobacz].
Wiceminister Michał Wójcik podkreślił, że w sprawie raportu doszło do „gigantycznej manipulacji”. Raport ujawniono w 2018 r., a resort już się do niego odnosił – wskazał.
Michał Wójcik podkreślił, że jest olbrzymia różnica pomiędzy tym, co było w 2018 roku, a tym co jest obecnie.
– Chodzi o walkę ze zorganizowaną przestępczością, walkę w obszarze przestępczości gospodarczej do 2016 roku, a tak naprawdę do momentu wejścia w życie ustawy Prawo o prokuraturze z marca 2016 roku, prawie w ogóle nie prowadzono walki z przestępcami gospodarczymi ze zorganizowaną przestępczością gospodarczą. Dopiero my wprowadziliśmy regulacje, które połączyły funkcje Prokuratora Generalnego i ministra sprawiedliwości, i to Zbigniew Ziobro wypowiedział tak naprawdę wojnę przestępcom gospodarczym, którzy okradają społeczeństwo, m.in. mafiom VAT-owskim – wskazał Michał Wójcik.
Wiceminister Marcin Warchoł zaznaczył, że to nie jest raport, który uderza w Ministerstwo Sprawiedliwości czy w Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobrę, tylko uderza w ministrów Platformy Obywatelskiej. Dodał, że rząd PO przez 8 lat nie zrobił nic, żeby wprowadzić narzędzia pozbawiające przestępców majątku.
RIRM



