fot. PAP/Marcin Bielecki

Min. M. Gróbarczyk: Stan populacji dorsza jest bardzo zły i wymaga długofalowej ochrony

Dorsz to jedna z najcenniejszych ryb w Morzu Bałtyckim. Stan populacji tej ryby jest bardzo zły i wymaga długofalowej ochrony. Tymczasem rozwiązania proponowane przez Komisję Europejską w tym zakresie nie przyczynią się do poprawy sytuacji – mówił minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Marek Gróbarczyk.

Sytuacja polskich rybaków nie jest najlepsza. Dorsz, którego stan populacji jest bardzo zły, to główne źródło utrzymania rybaków. Także populacja innych gatunków ryb jest zagrożona. W związku z drastycznym spadkiem populacji dorsza, w drugiej połowie lipca Komisja Europejska wprowadziła zakaz jego połowów we wschodniej części Morza Bałtyckiego. Czasowy zakaz obowiązuje do końca br.

– Program wieloletni, który powinien być  prowadzony w zakresie ochrony gatunkowej na Morzu Bałtyckim, powinien dotyczyć wszystkich gatunków, a więc tych pelagicznych, jak i podstawowego gatunku poławianego, czyli dorsza. Złym rozwiązaniem jest rozbudowa i niekontrolowanie połowów pelagicznych w zakresie połowów przemysłowych, a więc tych, które trafiają na mączkę rybną i olej rybny – wyjaśnił Marek Gróbarczyk.

Bo to – jak mówił minister – powoduje zaburzenie łańcucha pokarmowego w zakresie odbudowy stada dorsza. 

– Dodatkowym elementem jest brak chronienia obszarów reprodukcji dorsza, czyli obszarów i okresów ochronnych, które do tej pory funkcjonowały. Komisja w ostatnich latach zrezygnowała z takiej ochrony. Dlatego ten pakiet, który został przygotowany przez Komisję Europejską, nie polepszy populacji dorsza na Morzu Bałtyckim – tłumaczył minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej.

Jak zaznaczył Marek Gróbarczyk, potrzebne są długofalowe i kompleksowe działania.

– Wprowadzić odpowiednie działania w zakresie ochrony środowiska, czyli ochrona dorsza – ograniczenie połowów przemysłowych – jak również limity, które powinny być ograniczane, jeśli chodzi o połowy dorsza. Z drugiej strony, rybacy muszą funkcjonować, bo przecież te zasoby się odbudują. Dla nas jest niedopuszczalne, aby polskie rybołówstwo zniknęło –  mówił Marek Gróbarczyk.

Dlatego wdrożony przez PiS program czasowego zawieszenia połowów, wsparcia i rekompensat dla rybaków ma za zadanie utrzymać możliwości połowowe. A co za tym idzie, zabezpieczyć funkcjonowanie rybackich rodzinnych przedsiębiorstw.

TV Trwam News/RIRM

drukuj