Min. J. J. Kasprzyk: To, co stało się przy Okrągłym Stole, skutkuje tym, że tak ciężko nam zerwać obrzydliwą, czerwoną, komunistyczną maskę i wyrzucić na śmietnik historii

Komunizm nigdy nie doczekał się rozliczenia, nigdy nie doczekał się Norymbergi. To, co stało się przy Okrągłym Stole, skutkuje tym, że tak ciężko nam rozstać się z dziedzictwem komunizmu, tak ciężko tę obrzydliwą, czerwoną, komunistyczną maskę zerwać i wyrzucić tam, gdzie jest jej miejsce, czyli na śmietnik historii – mówił w poniedziałkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja Jan Józef Kasprzyk, historyk, doradca prezydenta Karola Nawrockiego i były szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych.

Niedawno obchodziliśmy 44. rocznicę wprowadzenia w Polsce stanu wojennego. Po dziś dzień Polska nie może się uporać z konsekwencjami bezprawnej decyzji junty Wojciecha Jaruzelskiego. Szczególnie destrukcyjne jest kłamstwo, jakoby stan wojenny był mniejszym złem wobec alternatywy sowieckiej interwencji zbrojnej w Polsce.

– Mit mniejszego zła lansowany przez Jaruzelskiego, potem przez jego spadkobierców, przez środowiska postkomunistyczne, doprowadził do tego, że zalegitymizował udział postkomunistów w życiu publicznym wolnej Polski. Ten mit zalegitymizował to, że Jaruzelski został haniebnie wybrany na prezydenta Polski w roku 1989, a w 2014 r. ten dyktator, ten zbrodniarz komunistyczny, żegnany był z najwyższymi państwowymi honorami. (…) Niestety za stan wojenny jego przywódcy nie odpowiedzieli przed wymiarem sprawiedliwości, nie było Norymbergi dla komuny i skutki tego odczuwamy do chwili obecnej – mówił minister Jan Józef Kasprzyk.

Historyk wyjaśnił, dlaczego nazywanie stanu wojennego „mniejszym złem” jest kłamstwem.

– Kiedy analizuje się dokumenty – również te, które na początku lat dziewięćdziesiątych wyciekały z Kremla, ale też dokumenty na poziomie znanym nam z archiwów dawnej PZPR, wynika jasno, [że – radiomaryja.pl] Sowieci żadnej interwencji nie zamierzali podjąć, co więcej, o taką interwencję zabiegał wielokrotnie – jeszcze na kilkanaście godzin przed wprowadzeniem stanu wojennego – Jaruzelski, a Sowieci mówili jasno: „Zróbcie porządek z »Solidarnością« własnymi rękoma. My nie będziemy interweniować”. Komuniści bali się, że utracą władzę, dlatego że wielki ruch „Solidarności” rozbudził w Polakach to, co komunizm chciał po 1945 r. skutecznie zgasić – rozbudził pragnienie wolności, ducha wolności. Jedną z największych zbrodni twórców stanu wojennego było to, że właśnie chcieli tego ducha zgasić, że chcieli zgasić marzenia Polaków o wolności. To im się oczywiście nie udało. Trzeba walczyć z tym kłamstwem, że komuniści ocalili wtedy rzekomo Polskę przed obcą interwencją. Nie, oni chcieli za wszelką cenę, za cenę każdego ludzkiego życia, obronić siebie, obronić namiestniczą władzę, która instalowała się tutaj po roku 1945 – zwrócił uwagę gość „Aktualności dnia”.

W czasie stanu wojennego według oficjalnych danych zginęło ok. sto osób. Nie należy jednak zapominać o dziesięciu tys. internowanych i prawie milionie Polaków, którzy wyjechali z kraju i nigdy nie wrócili. Konsekwencje tego eksodusu również odczuwamy do dziś. Należy pamiętać również o wyłączeniu telefonów, co uniemożliwiało wówczas m.in. wezwanie pogotowia.

Oburza zatem fakt, że odpowiedzialnych za te zbrodnicze działania nie udało się rozliczyć. Władze komunistyczne w latach 80-tych były świadome, że system upadnie i przygotowały sobie „miękkie” lądowanie, zrealizowane przy Okrągłym Stole.

– Komunizm nigdy nie doczekał się rozliczenia, nigdy nie doczekał się Norymbergi. To, co stało się przy Okrągłym Stole, gdzie część elit dawnej „Solidarności” i obóz komunistyczny porozumiały się co do funkcjonowania w nowej rzeczywistości, skutkuje tym, że tak ciężko nam rozstać się z dziedzictwem komunizmu, tak ciężko je przerwać, tak ciężko tę obrzydliwą, czerwoną, komunistyczną maskę zerwać i wyrzucić tam, gdzie jest jej miejsce, czyli na śmietnik historii – podkreślał prezydencki doradca.

Całość rozmowy z min. Janem Józefem Kasprzykiem jest dostępna [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj