fot. PAP/Radek Pietruszka

Min. A. Niedzielski: Przechodzimy z informacji zapisanej na tradycyjnej Karcie Pacjenta do rozwiązań informatycznych, które zapisują te same informacje, ale w wersji elektronicznej

Opozycja zarzuca rządowi szykowanie „rejestru ciąż”. Ministerstwo Zdrowia odpowiada, że przygotowuje przepisy, które mają jedynie przenieść informacje umieszczane w dokumentacji papierowej do elektronicznej. Chodzi o projekt rozporządzenia, którego celem jest doprecyzowanie szczegółowego zakresu danych dotyczących zdarzenia medycznego przetwarzanego w systemie informacji oraz zasad ich przekazywania.

W ostatnich dniach odnosili się do tego politycy Platformy Obywatelskiej. Krzysztof Brejza, senator KO, wskazywał, że rząd od 1 stycznia 2022 roku wprowadzi rejestr ciąż. Donald Tusk, lider PO, ocenił, że rządowi chodzi o przymus i kontrolę.

Z kolei Tomasz Grodzki, marszałek Senatu, mówił, że obecna władza nienawidzi kobiet i zamienia je w maszyny do reprodukcji. Adam Niedzielski, minister zdrowia, wskazał, że pomysł został zinterpretowany w przedziwny sposób.

– Mamy do czynienia z sytuacją, że przechodzimy z informacji zapisanej na tradycyjnej Karcie Pacjenta do rozwiązań informatycznych, które zapisują te same informacje, ale w wersji elektronicznej. Pod tym względem rozporządzenie, które poszerza zakres stosowanej dokumentacji elektronicznej, mówi o tym, że jednym z rekordów medycznych jest kwestia tego, czy kobieta jest w ciąży. Gdy kobieta przychodzi do lekarza, to jest to bardzo ważna informacja np. w związku z lekami, które mogą być stosowane – wyjaśnił minister Adam Niedzielski.

Minister zdrowia stwierdził też, że z ogromnym zdziwieniem przyjął swojego rodzaju nagonkę na ten temat. Projekt rozporządzenia jest obecnie na etapie konsultacji społecznych.

 

RIRM

drukuj