Mija 78 lat od wysiedleń na Zamojszczyźnie. Niemcy zamordowali na tym terenie co piątego Polaka

W nocy z 27 na 28 listopada 1942 roku rozpoczęła się akcja wysiedleńcza i pacyfikacyjna na Zamojszczyźnie. Została przeprowadzona w ramach Generalnego Planu Wschodniego. Od tamtych wydarzeń mija 78 lat.

Akcja wysiedlenia Polaków z Zamojszczyzny rozpoczęła się w listopadzie 1942 roku.

– Już w listopadzie 1941 roku Niemcy przy pomocy służb ukraińskich podjęli wstępne próby przesiedleń Polaków, aby sprawdzić, czy im się to uda, jakie będą reakcje ludności wiejskiej – tłumaczy Piotr Boroń, historyk.

W ten sposób przesiedlono ponad 2 tys. mieszańców kilku wsi z Lubelszczyzny i Zamojszczyzny. Po roku rozpoczęto akcję na bardzo szeroką skalę. Uczestniczył w niej Wehrmacht i policja złożona z Ukraińców. Głównym celem działań było oczyszczenie terenu z Polaków, a w ich miejsce przesiedlenie Niemców z różnych terenów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Ukraińców, którzy chcieliby być volksdeutschami.

– Plany niemieckie odnośnie kształtu Europy po II wojnie światowej, były przerażające – ocenia historyk.

Ludności polskiej miało nie być. Przez jakiś czas Polacy mieli być sprowadzani do roli niewolników przy gospodarstwach niemieckich. Ci, którzy nie nadawali się do pracy, byli mordowani. W taki sposób na Zamojszczyźnie zginął co piąty Polak.

– Łącznie  ponad 100 tys. udokumentowanych istnień ludzkich potraktowano gorzej niż zwierzęta, mordując z tego 1/5. Pozostałych zakwalifikowano do ciężkiej pracy, a co niektórych chciano przekwalifikować na Niemców jako volksdeutschów – wyjaśnia Piotr Boroń.

Do tego dochodziła bardzo brutalna akcja oddzielania dzieci od rodziców. Przy matkach mogły pozostać tylko te dzieci, które miały poniżej 6 miesięcy. Pozostałe zabierano i selekcjonowano.

– Jeżeli spełniały niemieckie normy Aryjczyka pseudolekarzy niemieckich, wówczas starano się je germanizować – mówi ekspert.

Te dzieci, które nie przechodziły selekcji, były mordowane. Najwięcej dzieci zginęło w Majdanku i  Auschwitz  oraz w więzieniach w Lublinie i Zwierzyńcu.

TV Trwam News

drukuj