fot. PAP

Mediacje ws. Zespołu Szkół nr 3 w Dąbkach

Mediator wyznaczony przez wojewodę będzie pośredniczył w rozmowach pomiędzy protestującymi rodzicami przeciwko likwidacji zespołu szkół w Dąbkach a wójtem gminy Darłowo. Dziś odbyła się pierwsza taka próba w urzędzie wojewódzkim w Szczecinie.

Po rozmowie z mediatorem wójt Franciszek Kupracz opuścił urząd i nie chciał spotkać się z drugą stroną. Zapewnił, że do rozmów przystąpi wkrótce – poinformowała Agnieszka Czupajło, mama dzieci uczących się w placówce.

– Jest nam przykro, że nawet u pana wojewody, pan wójt nie chce rozmawiać, nie chce negocjować. Czekamy na termin wyznaczony przez pana wójta, ustalony z panią mediator. Sądzimy, że będzie to już u nas, na miejscu – w Koszalinie, bądź w Darłowie. Nadal jesteśmy otwarte i chętne do rozmów na temat Zespołu Szkół nr 3 w Dąbkach jako placówki publicznej – powiedziała Agnieszka Czupajło.

Wójt gminy Darłowo podtrzymuje swoją wcześniejszą decyzję o likwidacji zespołu szkół. W odwecie za akcję protestacyjną – jak mówią rodzice – Franciszek Kupracz zabrał autobus szkolny dla uczniów dowożonych z pobliskich miejscowości. Zlikwidował także wszystkie zajęcia wyrównawcze.

Rodzice zawiązali stowarzyszenie „Błękitna Fala”, które będzie zbierało środki na działalność szkoły w Dąbkach. Po zakończeniu nauki dzieci – jeszcze w czerwcu – protestujący rodzice najprawdopodobniej zaostrzą swój protest.

– Wiemy, że pan wojewoda nie ma żadnych narzędzi, które mógłby użyć, aby odwołać pana wójta; aby uchylić uchwałę o rozwiązaniu zespołu szkół. Pozostaje nam rozmowa, ewentualnie zaostrzenie protestu, bądź zwrócenie się do wyższych szczebli – pozostaje pan premier – akcentuje Agnieszka Czupajło.

Protest rodziców trwa od początku roku.

RIRM

drukuj