fot. PAP

Masowe zwolnienia w kujawsko-pomorskich Przewozach Regionalnych

700 osób z załogi kujawsko-pomorskich Przewozów Regionalnych do końca roku straci pracę. Zarząd Przewozów powiadomił już o zwolnieniach grupowych urzędy pracy.

Planowane redukcje wymusiło przegranie przetargu na obsługę części połączeń kolejowych w woj. kujawsko-pomorskim. Przejmie je niemiecka firma. Oznacza to zmniejszenie pracy przewozowej zakładu o 60 proc.

Sławomir Centkowski – przew. Związku Zawodowego Maszynistów Sektora Spółek Samorządowych podkreśla, że problem leży po stronie prawa dot. zamówień publicznych. Nie zabezpiecza ono państwa ani pracownika – zaznacza.

– W Niemczech jest tak, że ustawa w swoich zapisach odrzuca najniższą cenę, bo ona godzi w dobro pracownika, później się okazuje, że ten, który wygrywa przetarg nie ma za co zapłacić, nie ma pieniędzy na zapłatę wynagrodzenia pracownikowi i najwyższą cenę, bo ona godzi w interes państwa. U nas niestety przyjmuje się najniższą cenę nie weryfikując przedsiębiorcy, który taką ofertę składa. Okazuje się, że ta cena o 5 mln niższa w sumie na cały rok powoduje, że dochodzi do tak drastycznych zwolnień w zakładzie, który był wiodącym w całej Polsce – dodaje Sławomir Centkowski.

Związkowiec zwraca także uwagę, że zwalniane osoby nie znajdą zatrudnienia w prywatnej firmie. Najprawdopodobniej zatrudni ona zbyt małą liczbę pracowników, czego efektem może być łamanie podstawowych zasad czasu pracy.

Takie zmiany przełożą się również na jakość podróży. Związkowcy podkreślają, że zmodernizowane pojazdy, które posiadają także klimatyzację zastąpią 40-letnie lokomotywy spalinowe, które są wycofywane z eksploatacji w Danii czy Niemczech.

Te kwestie zostaną poruszone m.in. na obradującym dziś posiedzeniu rady Krajowej Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych. Zapadanie także decyzja dot. podjęcia strajku w woj. kujawsko-pomorskim.

– Dzisiaj będą podejmowane decyzje w kwestii strajków kujawsko- pomorskich. Jeżeli nie dojdzie do porozumienia również w kwestii prowadzonej mediacji, bo to już jest na etapie mediacji w spółce Przewozów Regionalnych, gdzie próbujemy stworzyć pakt gwarancji pracowniczych i jeżeli tutaj te decyzje, które dzisiaj zapadną będą wiążące na przyszłość, że jeżeli nie osiągniemy porozumienia to my musimy mieć uchwałę Rady Krajowej po to, żeby choćby móc strajkować – powiedział Sławomir Centkowski.

Ostateczna decyzja o strajku zapadnie po poniedziałkowym spotkaniu związkowców z przedstawicielami przewozów.

RIRM

drukuj