fot. PAP/EPA

M. Salvini: Organizuję w Mediolanie spotkanie europejskich sojuszników Ligi

Matteo Salvini, przywódca włoskiej Ligi powiedział na łamach środowego wydania dziennika ,,La Stampa”, że organizuje w Mediolanie spotkanie z udziałem wszystkich sojuszników swego ugrupowania przed majowymi wyborami do Parlamentu Europejskiego.

W omówieniu rozmowy z wicepremierem i szefem MSW Włoch gazeta podkreśliła, że ma on nadzieję na połączenie sił takich liderów jak prezes PiS Jarosław Kaczyński i premier Węgier Viktor Orban, stojący na czele partii Fidesz.

,,Organizuję wielkie wydarzenie w Mediolanie ze wszystkimi europejskimi sojusznikami Ligi, by zaproponować reformę Unii” – oświadczył przywódca tej partii na łamach ,,La Stampy”.

Następnie wyjaśnił: ,,Rozmawiałem właśnie z niektórymi europejskimi sojusznikami przez telefon; to pierwszy raz, kiedy do mnie dzwonią, bo chcą przyjechać do Włoch”.

Matteo Salvini, cytowany w dzienniku, nie wymienił uczestników spotkania. O jego organizacji mówił też dziennikarzom w poniedziałek, wyjaśniając, że odbędzie się ono na początku kwietnia.

Turyńska gazeta zaznaczyła, że wicepremier nie ujawnił, kim są jego sojusznicy. Następnie dodaje, że jest on przekonany, że po wyborach do PE 26 maja ,,zakończy się sojusz” między Europejską Partią Ludową i socjalistami i że to tzw. suwereniści będą decydującą siłą w europarlamencie i w Komisji Europejskiej.

,,Obecnie jego sojusznicy nie są w tej samej grupie, ale jest nadzieja na to, że połączą się Viktor Orban z Węgier, Polak Jarosław Kaczyński, Marine Le Pen z Francji, Szwed Jimmie Akesson, Geert Wilders z Holandii, Niemiec Alexander Gauland, Austriak Heinz-Christian Strache” – dodała ,,La Stampa”.

,,La Stampa” przytoczyła słowa Matteo Salviniego: ,,To około dwudziestu ruchów, które razem zaproponują z Włoch nową Europę narodów”.

W rozmowie Matteo Salvini powtórzył też swój sprzeciw wobec sankcji nałożonych na Rosję po aneksji Krymu.

,,Uważam to za akt niepotrzebny, przeciwskuteczny i za owoc masochizmu politycznego, gospodarczego, ekonomicznego i handlowego” – ocenił wicepremier.

PAP/RIRM

drukuj