fot. PAP/EPA

M. Pompeo: USA wspierają naród Wenezueli w dążeniu do wolności i demokracji

Sekretarz stanu USA Mike Pompeo oświadczył we wtorek, że jego kraj „w pełni wspiera” naród Wenezueli w dążeniu do wolności i demokracji. Przywódca wenezuelskiej opozycji Juan Guaido wezwał armię do poparcia go w planie odsunięcia od władzy prezydenta Nicolasa Maduro.

„Dziś tymczasowy prezydent Juan Guaido ogłosił rozpoczęcie >>Operacion Libertad<< (hiszp. operacja wolność). Władze (USA) w pełnie wspierają naród Wenezueli w jego dążeniu do wolności i demokracji” – napisał na Twitterze sekretarz stanu.

„Demokracji nie można pokonać” – dodał.

Wcześniej we wtorek Juan Guaido – przewodniczący parlamentu, który pod koniec stycznia ogłosił, że tymczasowo przejmuje obowiązki głowy państwa – oświadczył, że rozpoczęła się „końcowa faza” jego planu odsunięcia od władzy Maduro, i wezwał Wenezuelczyków oraz armię do poparcia go, aby zakończyć „uzurpację” Maduro.

Doradca Białego Domu ds. bezpieczeństwa narodowego John Bolton podkreślił, że wenezuelska armia musi bronić wenezuelskiej konstytucji i narodu.

„Powinna stać za Zgromadzeniem Narodowym i prawowitymi instytucjami, sprzeciwiając się uzurpowaniu demokracji. USA są z narodem Wenezueli” – napisał na Twitterze.

Jednocześnie rzeczniczka Białego Domu Sarah Sanders oświadczyła, że prezydent USA Donald Trump „został poinformowany” o zdarzeniach w Wenezueli i że władze „monitorują sytuację”.

Juan Guaido oraz opozycyjny polityk Leopoldo Lopez, który od prawie dwóch lat przebywał w areszcie domowym i został uwolniony przez armię na polecenie Guaido, wyszli na ulice wraz z niewielką liczbą „silnie uzbrojonych” wojskowych. Agencja Reutera, powołując się na świadków, podała, że w pobliżu bazy La Carlota podczas wiecu Guaido doszło do wymiany ognia między towarzyszącymi politykowi mężczyznami w mundurach wojskowych a żołnierzami wspierającymi Maduro. Według informacji agencji Guaido towarzyszy około 70 żołnierzy.

Władze lojalne wobec Maduro zapewniają, że w Wenezueli nie dochodzi do przewrotu wojskowego. Przewodniczący Zgromadzenia Konstytucyjnego Wenezueli Diosdado Cabello mówił, że opozycja nie zdołała przejąć kontroli nad bazą La Carlota, a minister obrony Vladimir Padrino przekonywał, że siły zbrojne „pewnie stoją na straży konstytucji państwowej i legalnych władz”, mając na myśli Maduro.

Na środę w Wenezueli planowane są demonstracje, w tym – jak zapowiedział Juan Guaido – „największy marsz w historii Wenezueli”.

W kraju tym od ponad trzech miesięcy trwa stan faktycznej dwuwładzy. Na fali masowych wystąpień przeciwko prezydentowi Maduro przewodniczący kontrolowanego przez opozycję parlamentu Guaido ogłosił się 23 stycznia tymczasowym prezydentem kraju i uznał prezydenturę rywala za nielegalną. Jako pierwsze Guaido za prawowitego reprezentanta Wenezueli uznały Stany Zjednoczone, a ich śladem poszło ok. 50 innych państw, w tym większość członków UE.

PAP/RIRM

drukuj