fot. PAP/Andrzej Grygiel

M. Krupa: O wyborze Katowic na miejsce COP zdecydowała infrastruktura i ocena ryzyka

O wyborze Katowic na miejsce przyszłorocznego szczytu klimatycznego ONZ (tzw. COP) zdecydowały nie względy polityczne, a infrastruktura i ocena ryzyka, która dla stolicy Górnego Śląska wypadła korzystniej niż dla Gdańska – ocenił w środę prezydent Katowic Marcin Krupa.

W ubiegłym tygodniu minister środowiska Jan Szyszko poinformował, że Katowice zorganizują szczyt klimatyczny ONZ w grudniu 2018 r. Ma wziąć w nim udział ok. 20 tys. uczestników, z ok. 200 państw świata. O organizację szczytu zabiegały także władze Gdańska.

W środę prezydent Katowic Marcin Krupa, który był gościem Radia Piekary, ocenił, że obydwa miasta były gotowe do organizacji szczytu, jednak o wyborze Katowic zdecydowała m.in. ocena ryzyka utrudnień, które mogłyby nastąpić w związku np. z zimową pogodą.

„Jeżeli patrzymy pod kątem miasta Katowice, to mamy gotową infrastrukturę do organizacji tego typu imprez, czyli Międzynarodowe Centrum Kongresowe połączone ze Spodkiem (…). Wykorzystując jeszcze pobliskie obiekty Muzeum Śląskiego z salami audytoryjnymi, może nawet siedzibę Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia czy biurowiec, który powstaje obok, tworzymy w jednym miejscu pewną całość” – powiedział Krupa na antenie Radia Piekary.

Natomiast w Gdańsku – jak mówił – należałoby wybudować na stadionie miasteczko konferencyjne, co w grudniu mogłoby być bardziej ryzykowne pod względem pogodowym, jeśli chodzi o opady śniegu, silny wiatr czy niskie temperatury.

„Te czynniki bardzo mocno wpływały na decyzję – czy aby się to powiedzie, czy nie będzie za dużo śniegu, czy nie będzie za dużego wiatru itp., co spowodowałoby na pewno wielkie utrudnienia w organizacji tego szczytu” – ocenił prezydent Katowic, według którego to nie przesłanki polityczne zdecydowały o lokalizacji szczytu.

„Marcin Krupa nie jest związany z Prawem i Sprawiedliwością – współpracujemy oczywiście, tę współpracę widać, ona przynosi wymierne korzyści” – powiedział prezydent, odnosząc się do opinii, że rząd tworzony przez PiS z powodów politycznych wolał Katowice od Gdańska, którego prezydentem jest Paweł Adamowicz.

Krupa poinformował, że w trakcie przyszłorocznego szczytu klimatycznego teren, gdzie odbędzie się to wydarzenie, będzie wyłączony z przestrzeni miejskiej i znajdzie się pod ścisłą kontrolą służb ONZ.

„Będzie to najbardziej, najpilniej strzeżone miejsce na ziemi” – ocenił.

Według prezydenta, uczestnicy szczytu będą korzystać przede wszystkim z bazy hotelowej śląskiej aglomeracji; ewentualne noclegi delegatów w Krakowie brane są pod uwagę raczej tylko w przypadku zgłoszeń w ostatniej chwili. Krupa podał, że wymogiem przy organizacji tego typu imprez jest optymalny czas dojazdu do miejsca konferencji rzędu maksymalnie 40 minut, najdłużej do godziny. Jak mówił, dojazd w takim czasie jest możliwy także z Krakowa.

Szczyt klimatyczny to jedno z dwóch wydarzeń światowej rangi, których organizatorem będą Katowice. W 2019 r. stolica Górnego Śląska będzie także gospodarzem Światowej Konferencji Antydopingowej. Krupa zapowiedział, że samorząd zamierza zabiegać o organizację kolejnych wielkich imprez, różnego typu.

„Myślimy o nowych wyzwaniach, o nowych imprezach, w ujęciu długofalowym, dotyczącym np. organizacji dużych zawodów sportowych nie tylko w naszym mieście, ale na południu naszego kraju” – zadeklarował prezydent Katowic.

Szczyty klimatyczne ONZ, czyli tzw. COP (Conference of the Parties) to doroczne globalne konferencje, podczas których negocjowane są działania na rzecz polityki klimatycznej. Polska już dwukrotnie była ich organizatorem – w 2008 r. w Poznaniu i w 2013 r. w Warszawie. W ramach szczytu w Polsce odbędą się: 24. Konferencja Stron Ramowej Konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie Zmian Klimatu (COP24), 14. Spotkanie Stron Protokołu z Kioto (CMP 14) oraz Konferencja sygnatariuszy Porozumienia Paryskiego (CMA 1).

Samorząd Katowic od kilku lat bardzo dużą wagę do rozwoju turystyki biznesowej. Z opublikowanego w marcu raportu o turystyce biznesowej w Katowicach wynika, iż w ub. roku do stolicy Górnego Śląska na konferencje i rozmaite wydarzenia biznesowe przyjechało ponad 762,5 tys. osób – o ok. 180 tys. więcej niż rok wcześniej. W sumie uczestnicy konferencji wydali w mieście ponad 116,2 mln zł, czyli ok. 30 mln zł więcej niż w roku 2015.

Otwarte w marcu 2015 r. Międzynarodowe Centrum Kongresowe w Katowicach było w ub. roku gospodarzem 220 spotkań konferencyjnych i wydarzeń biznesowych, w których wzięło udział blisko 530,7 tys. uczestników. Oznacza to, że obiekt szybko stał się najpopularniejszym miejscem organizacji tego typu imprez w mieście i całej aglomeracji katowickiej. Połączone z halą Spodka MCK to największa zadaszona powierzchnia konferencyjna w Polsce.

Wiosną br. w MCK i w Spodku odbyła się największa impreza biznesowa w Polsce – międzynarodowe targi gier komputerowych i oprogramowania Intel Extreme Masters. W ciągu dwóch weekendów impreza przyciągnęła 173 tys. uczestników i odwiedzających.

Przedstawiciele Urzędu Miasta przekonują, że turystyka biznesowa stała się istotną dźwignią rozwoju Katowic, oddziałującą na różne sfery życia gospodarczego i społecznego, a także istotnym elementem promocji miasta w kraju i za granicą. Samorząd wspiera organizowanie w Katowicach rozmaitych imprez, m.in. wykupując świadczenia promocyjne w czasie ich trwania.

PAP/RIRM

drukuj