fot. pl.wikipedia.org

W Lubelskiem usunięto prawie 80 tys. ton azbestu

Prawie 80 tys. ton szkodliwych odpadów azbestowych z ponad 31 tys. gospodarstw usunięto w ciągu pięciu lat w Lubelskiem dzięki dofinasowaniu z Polsko-Szwajcarskiego Programu Współpracy. To ok. 10 proc. wyrobów z azbestem, które są w tym regionie.

Program usuwania i utylizacji azbestu na Lubelszczyźnie prowadzony był w latach 2012-2016. Jego łączna wartość to ponad 45 mln zł, z czego 85 proc. to środki pochodzące ze Szwajcarii, a pozostałe 15 proc. z budżetu województwa lubelskiego i Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Lublinie.

„Partnerami w naszym projekcie było 200 gmin. Azbest usunęliśmy z ponad 31 tys. gospodarstw” – powiedział dyrektor biura projektu usuwania azbestu w Urzędzie Marszałkowskim w Lublinie Grzegorz Taradyś.

Podkreślił, że program cieszył się rosnącym zainteresowaniem, a liczba składanych wniosków z każdym rokiem rosła. „Początkowo zakładaliśmy, że usunięte będzie 45 tys. ton, później te założenia zostały zwiększone do 56 tys., a ostatecznie jest to ponad 78,9 tys. ton” – dodał.

Właściciele prywatnych posesji na terenach wiejskich – gdzie wiele dachów pokryte jest zawierającym azbest eternitem – stanowili zdecydowaną większość (ponad 90 proc.) wśród korzystających z programu. Eternit z ich dachów był usuwany bezpłatnie i utylizowany; sami musieli natomiast sfinansować koszt położenia nowego pokrycia dachowego. Bezpłatnie zabierano też składowane na posesjach odpady azbestowe, wcześniej zdemontowane z dachów.

W 96 gminach dla ponad 700 najuboższych rodzin sfinansowano zakup nowych pokryć dachowych – blachodachówki. Średnio takie dofinasowanie do gospodarstwa wyniosło 5—6 tys. zł.

Z programu korzystały też samorządy, które złożyły wnioski na usunięcie wyrobów azbestowych z ok. 200 budynków oraz kilka spółdzielni mieszkaniowych. Jednostki te pokrywały część kosztów usunięcia i utylizacji azbestu . Samorządy mogły otrzymać dofinansowanie w wysokości 85 proc. kosztów, a spółdzielnie – 30 proc.

W gminie Biała Podlaska w ramach programu zdjęto i zutylizowano szkodliwy eternit z 400 budynków, co stanowi ok. 10 proc. takich budynków.

„Potrzebujemy jeszcze 10 lat takiego programu, żeby tę sprawę załatwić do końca” – powiedział kierownik referatu rolnego urzędu gminy Biała Podlaska Waldemar Danieluk.

W gminie Łuków eternit usunięto z 580 miejsc. „Zdjęliśmy ok. 12-13 proc. azbestu, który jest w gminie. Projekt cieszył się dużą popularnością, z roku na rok ilość składanych wniosków systematycznie rosła. W tej chwili jest już ponad 50 osób, które czekają na ewentualną kontynuację projektu” – powiedział wójt gminy Łuków Mariusz Osiak.

Samorządowcy podkreślają, że program umożliwił wielu mieszkańcom pozbycie się szkodliwego, ale też nieraz bardzo starego kilkudziesięcioletniego eternitu z dachu. Jednak barierą w skorzystaniu z dotacji dla wielu była konieczność sfinansowania nowego pokrycia dachu.

„Dużo tego azbestu zalega jeszcze na budynkach gospodarczych, które często już nie są wykorzystywane i sami mieszkańcy nie wiedzą, czy będą one jeszcze czemuś służyły czy będą rozebrane” – zaznaczył Mariusz Osiak.

Przeprowadzona w 2009 r. inwentaryzacja wyrobów azbestowych wykazała, że na terenie województwa lubelskiego było ich około 800 tys. ton. Przeważająca większość, ponad 90 proc., znajduje się na prywatnych posesjach, głównie na terenach wiejskich.

„Dzięki programowi usunęliśmy blisko 10 proc. tego, co zalega na terenie woj. lubelskiego” – zaznaczył Grzegorz Taradyś.

Marszałek województwa lubelskiego Sławomir Sosnowski powiedział, że program okazał się sukcesem, a woj. lubelskie znalazło się w krajowej czołówce pod względem usuwania azbestu. Zapewnił, że zarząd województwa chce, aby program był kontynuowany.

„Szukamy możliwości sfinansowania podobnego projektu z Regionalnego Programu Operacyjnego” – zaznaczył marszałek.

Skorodowane lub uszkodzone materiały zwierające azbest stwarzają niebezpieczeństwo uwalniania się do środowiska szkodliwych włókien azbestu, które wdychane do organizmu mogą wywoływać m.in. choroby płuc i nowotwory.

Według obowiązującego prawa demontażem wyrobów azbestowych, ich usuwaniem i utylizacją mogą się zajmować tylko wyspecjalizowane firmy.

PAP/RIRM

drukuj