Łotwa: wykryto proceder wydawania fałszywych zaświadczeń obywatelom Rosji, którzy nie chcieli zdawać egzaminu z łotewskiego

Łotewskie służby specjalne wykryły proceder wydawania fałszywych zaświadczeń lekarskich obywatelom Rosji, którzy mieszkają na Łotwie i nie chcieli podejść do obowiązkowego egzaminu z łotewskiego – napisał portal publicznego nadawcy LSM.

Sprawę karną dotyczącą podrabiania diagnoz od psychiatrów wszczęto w czerwcu – poinformowało biuro ds. zwalczania i zapobiegania korupcji (KNAB). W związku z podejrzeniem o stawianie fałszywych diagnoz w zamian za korzyść materialną zatrzymano pięć osób. Według łotewskiej telewizji aresztowano m.in. lekarz psychiatrę.

Ryskie centrum psychiatrii przyznało, że w tym roku wiele osób chciało otrzymać oświadczenie potwierdzające diagnozę uprawniającą do zwolnienia z obowiązku zdawania egzaminu z języka urzędowego. Szpital zapewnił, iż przygotował się, by nie dopuścić do możliwych przypadków złamania prawa, a wydawanie dokumentów i stawianie diagnoz jest pilnie obserwowane.

Latem 2022 roku łotewski Sejm zdecydował, że obywatele Rosji mogą otrzymać pozwolenie na pobyt stały tylko po udowodnieniu znajomości języka urzędowego, czyli łotewskiego, na poziomie A2.

Zmiany w prawie imigracyjnym dotyczą osób, które miały łotewskie obywatelstwo albo posiadały status „nie-obywateli”, następnie otrzymały obywatelstwo Rosji, a obecnie mają pozwolenie na stały pobyt na Łotwie. Od reguły obowiązują wyjątki, np. związane z wiekiem czy stanem zdrowia. Łącznie testy powinno zdać ok. 18 tys. osób.

Jeśli obywatele Rosji do początku września nie przedłożą w urzędzie odpowiednich dokumentów, ich pozwolenia na pobyt stały stracą ważność i po 2 grudnia nie będą mogli pozostać na Łotwie, chyba że zawnioskują o pobyt tymczasowy czy wizę. Jak poinformował w piątek Ingmars Lidaka, szef komisji ds. migracji łotewskiego parlamentu, we wrześniu około 6 tys. rosyjskich obywateli otrzyma list z prośbą o opuszczenie Łotwy.

PAP

drukuj