fot. Boeing

LOT słabiej walczy o odszkodowania z Boeingiem

Polski LOT walczy o odszkodowania z Boeingiem słabiej niż inne linie lotnicze – alarmuje jedna z gazet. Rodzimy przewoźnik podobnie jak jego konkurenci z innych krajów, ma kłopoty z Dremlinerami.

Wczoraj poinformowano, że dwa z pięciu polskich boeingów 787 nie miały filtrów paliwa, co zdaniem ekspertów mogło grozić nawet katastrofą. Tymczasem podczas gdy inni przewoźnicy finalizują rozmowy z Boeingiem o odszkodowania, LOT jest daleki od porozumienia.

Poseł Jerzy Polaczek – były minister transportu podkreśla, że dotychczasowa eksploatacja Dreamlinerów stworzyła znaczne i nieprzewidziane konsekwencje finansowe.

– Podzielam ocenę dziesiątków mln strat dlatego, iż kiedy pojawił się problem eksploatacji pierwszego samolotu na początku bieżącego roku kilkakrotnie w tych sprawach występowałem. Dla mnie jest rzeczą oczywistą, iż w sytuacji w której doszło do niebezpiecznego incydentu, który polegał na tym, że w jednym z samolotów nie było założonych filtrów paliwa w obu silnikach, to jest sytuacja, którą należy postrzegać jako sytuację dającą ewidentne podstawy LOT do uzyskania odszkodowania – mówił poseł Jerzy Polaczek.

Z drugiej strony jak dodaje poseł, ten incydent powinien poprawić pozycję negocjacyjną naszego przewoźnika.

 – Jeśli chodzi o całokształt tych środków, które powinny zostać rzetelnie ocenione po to, aby ta firma dostała stosowne odszkodowanie jeśli nie wiemy co jest dzisiaj przyczyną osłabienia w stosunku do kilku innych linii lotniczych w Europie i na świecie tej pozycji negocjacyjnej z producentem to należy zawsze sięgnąć do źródeł. Tym źródłem jest sama umowa w tej sprawie, która jest skrzętnie ukrywana przed sejmową komisją skarbu, infrastruktury i przed opinią publiczną – stwierdził poseł Jerzy Polaczek.

RIRM

drukuj