LOT odnotowuje zyski i uruchamia nowe połączenia

Polskie Linie Lotnicze LOT, które za rządów PO-PSL chciano sprywatyzować – teraz odnotowują zyski finansowe. Linia inwestuje w samoloty i uruchamia nowe połączenia. W minionym roku polski przewoźnik zarobił blisko 300 mln złotych.

Polskie Linie Lotnicze LOT to narodowy przewoźnik i narodowe dobro. Od lat  linie te promują Polskę na całym świecie. W związku z tym ochrona dobrej marki LOT-u w Polsce i zagranicą wymaga szczególnych działań.

Mimo, że rząd koalicji PO–PSL „wpompował” w LOT pół mld zł, to polski przewoźnik szacował ogromne straty. Od 2007 roku sytuacja finansowa LOT- u z roku na rok się pogarszała. W 2015 roku spółka straciła ponad 300 mln złotych.

– Z LOT-u – jak pokazał raport Najwyższej Izby Kontroli z 2012 roku – były w tym czasie wyprowadzane pieniądze. Działo się to poprzez zawieranie umów, które były niezgodne z procedurami obowiązującymi wewnątrz LOT-u. W 2015 roku ta sytuacja była tragiczna – powiedział dr Lech Jańczuk, politolog.

Ciosem dla Polskich Linii Lotniczych LOT było również wejście na rynek  Linii OLT Express powiązanej finansowo z Amber Gold. Ówczesny premier Donald Tusk mówił, że jedyną alternatywną dla ciągłych kłopotów finansowych państwowego przewoźnika jest prywatyzacja.

„Jestem po długiej rozmowie z ministrem skarbu i z prezesem PLL LOT. Nie ulega wątpliwości, że jeśli nie chcemy dalej wrzucać do tej studni bez dna publicznych środków, to jedyną realną alternatywą dla scenariusza ciągle powtarzających się kłopotów jest prywatyzacja” – czytamy w wypowiedzi Donalda Tuska z 2 kwietnia 2013 roku.

Sytuacja zmieniła się za rządów Prawa i Sprawiedliwości, który zastosował silną kontrolę wypływu środków z LOT–u.

– W tej chwili LOT nie tylko notuje  zyski finansowe,  ale również rozwija nowe połączenia lotnicze – zwrócił uwagę Lech Jańczuk.

W ubiegłym roku Polskie Linie Lotnicze LOT uruchomiły 23 nowe połączenia w tym do Tokio i Seulu. W tym roku dołączy 13 nowych kierunków, wśród nich połączenia do stolicy Kazachstanu Astany, do czarnogórskiej Podgoricy, chorwackiej Puli, Stuttgartu i do Kaliningradu. W planach jest także Tel–Awiw.

Do stolicy Izraela będzie można polecieć z Gdańska, Wrocławia i Poznania oraz Lublina.

– Cieszymy się, że przewoźnik narodowy współpracuje również z naszym lotniskiem – nie tylko z lotniskiem centralnym, ale także z lotniskiem regionalnym – i uruchamia połączenia, które są dla regionu potrzebne – wskazuje Piotr Jankowski z Portu Lotniczego Lublin.

Dzięki nowej strategii, którą LOT wdraża od zeszłego roku Polacy mogą latać do Newark i do Los Angeles.

TV Trwam News/RIRM

drukuj