fot. PAP

LOT do końca października nie wystąpi o drugą transzę pomocy?

Prezes narodowego przewoźnika Sebastian Mikosz stwierdził, że sytuacja spółki poprawia się na tyle, że w dalszym ciągu odsuwa w czasie decyzję o wystąpieniu o drugą transzę pomocy. Według niego spółka konsekwentnie zwiększa swoje zyski.

Prezes dodał też, że wciąż podtrzymuje prognozę 70 mln zł działalności podstawowej na plusie w 2014 roku. Jednocześnie wskazał, że jeśli chodzi o wynik netto, to „wszystko będzie zależeć w dużej mierze od różnic kursowych”.

Poseł Adam Kwiatkowski mówił, że mimo iż funkcjonowanie spółki poprawia się, to i tak potrzebne są konkretne rozwiązania, które ustabilizują sytuację LOT-u.

– Z jednej strony, ze spółki płyną informacje o lepszej sytuacji finansowej. Być może są to rezultaty wprowadzanych tam procesów restrukturyzacyjnych. Z drugiej strony, pamiętajmy o tym, że skorzystanie z kolejnej transzy pomocy oznacza: po pierwsze – konieczność redukcji kolejnych połączeń, po drugie – warto pamiętać, że to są pieniądze, które spółka pożycza od Skarbu Państwa, nie są to pieniądze, które spółka otrzymuje. Jako posłowie zadajemy premier rządu zasadnicze pytanie o przyszłość całego sektora lotniczego. Tutaj, tak naprawdę, nie otrzymujemy odpowiedzi. Wszyscy czekamy na taki projekt, który doprowadzi do tego, że rynek lotniczy będzie ułożony, będzie mógł się rozwijać i wszyscy, którzy tam pracują, będą mieli gwarancję pracy – powiedział poseł Adam Kwiatkowski.

LOT wielokrotnie zapewniał, że jeżeli wystąpi o wypłatę drugiej transzy pomocy, to będzie ona na pewno zdecydowanie niższa od zakładanej. Zgodnie z Planem Restrukturyzacji spółka powinna dostać 381 mln zł już w sierpniu ubiegłego roku.

RIRM

 

drukuj