fot. PAP/Jerzy Undro

Litwa: w Wilnie rozpoczął się 415. Jarmark Kaziukowy

W piątek po południu rozpoczął się w Wilnie 415. Jarmark Kaziukowy, najbarwniejsze i najpopularniejsze święto miasta swą tradycją sięgające XVII wieku. Kaziuk, który tradycyjnie zwiastuje wiosnę, w tym roku jest mroźny i śnieżny.

W dzień w Wilnie jest minus 7 st. Celsjusza, a w nocy – do minus 14 st.

„Tak zimno na Kaziuka nie było od kilkudziesięciu lat. Niektórzy handlowcy w ostatnim tygodniu zrezygnowali nawet z udziału, ale mróz nie zakłóci jarmarkowego, gorącego nastroju” – zapewniał w przeddzień święta jego organizator Vytenis Urba. Zapowiedział, że chętni będą częstowani gorącą herbatą, a w niektórych miejscach zostaną rozpalone ogniska.

Udział w trzydniowym jarmarku zgłosiło ok. 2 tys. handlowców, 400 mistrzów ludowych z 18 krajów, w tym z Polski. Stragany wypełniły ulice starego miasta, a także główną ulicę miasta – aleję Giedymina.

Tradycyjnie na Jarmarku Kaziukowym handluje się wyrobami z drewna i wikliny; tym, co zostało zrobione przez rzemieślników podczas długich zimowych wieczorów: koszami, łyżkami, miskami, beczułkami, fujarkami, zydlami, wyrobami ze lnu.

Ozdobą Kaziuka od przeszło 100 lat jest słynna wileńska palma wielkanocna – „wałek” z ułożonych suszonych, sztucznie barwionych kwiatów, ziół i traw. Nieodłącznym elementem jarmarku są pierniki w kształcie serca, na których lukrem są wypisywane różne życzenia i miłosne wyznania, a także sznury smorgońskich obwarzanków.

Jak przekonują organizatorzy, tegoroczny jarmark jest szczególny ze względu na obchodzoną w tym roku 100. rocznicą odzyskania niepodległości kraju. W nawiązaniu do tej daty na placu Ratuszowym w sobotę stanie 100-metrowy stół, przy którym, za symboliczną opłatą, można będzie skosztować litewskich dań ludowych.

Tegoroczną niespodzianką jest robot NAO zapowiadający technologiczne nowości, jakie mają się pojawić na jarmarku już w przyszłym roku. Za rok ma być zaprezentowana „kaziukowa strefa przyszłości” z robotami jako sprzedawcami.

Kaziuk tradycyjnie to nie tylko handel, ale też zabawa. Przez trzy dni na trzech scenach jarmarkowych będą się odbywały koncerty głównie zespołów ludowych ze wszystkich regionów Litwy. Dzieci i młodzież będą mogły wziąć udział w dawnych zabawach państw bałtyckich, a także w grze miejskiej, podczas której poznają tajemnice miasta i kilkuwiekowego jarmarku.

Obchody odpustu ku czci św. Kazimierza organizuje Katedra Wileńska, w której znajduje się sarkofag ze szczątkami świętego. Przez trzy dni będą tu odprawiane Msze święte. Na placu Katedralnym od soboty będzie czynne stoisko wspólnoty katedralnej, będą organizowane loterie i quizy.

W Pałacu Władców, znajdującym się obok Katedry, przewidziane są warsztaty graficzne „Na cześć św. Kazimierza Jagiellończyka”. Odbędą się też zajęcia edukacyjne.

Popularność Kaziuka jest tak duża, że już dawno przekroczyła ona granice miasta. Jarmarki Kaziukowe odbywają się praktycznie we wszystkich większych miastach Litwy, a także poza granicami kraju, m.in. w Polsce.

Historia Kaziukowego Jarmarku sięga początku XVII wieku, kiedy na ołtarze wyniesiono królewicza Kazimierza. Papież Urban III zezwolił na obchody rocznicowe z racji uznania św. Kazimierza za patrona Litwy. Święty Kazimierz (1458-1484) – wnuk Władysława Jagiełły, a syn Kazimierza Jagiellończyka i Elżbiety Rakuszanki – od najmłodszych lat odznaczał się wielką wrażliwością i pobożnością. Wiosną 1483 r. przybył na Litwę, gdzie otrzymał urząd podkanclerza litewskiego. Wiódł życie na poły zakonne: nosił włosiennicę i pościł, wiele czasu spędzał na modlitwie. Zmarł 4 marca 1484 roku.

PAP/RIRM

drukuj