fot. flickr.com

Wojska NATO na stałe na Litwie, Łotwie i w Estonii?

Państwa bałtyckie zwracają się do NATO o stałą obecność wojsk Sojuszu na swoim terytorium. Z takim wnioskiem do naczelnego dowódcy Połączonych Sił Zbrojnych NATO w Europie wystąpili szefowie sił zbrojnych Litwy, Łotwy i Estonii.

Rzecznik litewskiej armii powiedział, że miałby to być środek odstraszający wobec coraz bardziej stanowczej Rosji.

Poseł Michał Jach z sejmowej Komisji Obrony Narodowej podkreśla, że nasi sąsiedzi mają świadomość ewentualnego zagrożenia ze strony Rosji. Podnoszą wydatki na zbrojenia a teraz wystąpiły z ważnym apelem do NATO.

Polityk liczy, że Polski rząd postąpi podobnie.

Na tle tych państw – niestety – polski rząd nie wypada dobrze. Wprawdzie mówi się o tym, że rotacyjnie w Polsce będą ćwiczyć wojska NATO-wskie, ale w sumie, jeżeli te trzy państwa uzyskają zapewnienie NATO, to u nich jednorazowo będzie stale więcej żołnierzy NATO-wskich niż w naszym kraju. To świadczy o tym, że tam z pełną odpowiedzialnością rządy i ministerstwa obrony narodowej podchodzą do kwestii bezpieczeństwa państwa. Chciałbym, żeby nasz rząd wziął z tego przykład – mówi poseł Michał Jach.

Od początku kryzysu na Ukrainie u granic krajów bałtyckich wielokrotnie obserwowano samoloty i okręty wojenne rosyjskich sił zbrojnych. W odpowiedzi na to aktywność w tym regionie zwiększyło NATO.

RIRM

drukuj