fot. PAP/Tomasz Gzell

Leśnicy wyrazili przed Sejmem wsparcie dla Ministerstwa Środowiska

Przed Sejmem pod hasłem „Jeszcze Polska nie zginęła – prawda i normalność” manifestowali dziś leśnicy. W ten sposób stanęli w obronie polskiego modelu użytkowania zasobów przyrodniczych i wyrazili wsparcie dla kierownictwa Ministerstwa Środowiska.

Ma to związek z atakami tzw. totalnej opozycji, części tzw. środowisk ekologicznych oraz unijnych instytucji, które krytykują polski rząd m.in. ws. działań ochronnych w Puszczy Białowieskiej.

Do zgromadzonych wyszedł minister środowiska prof. Jan Szyszko, który podkreślił w swoim wystąpieniu, że spór dotyczący Puszczy ma charakter światopoglądowy.

Wiele osób chce zaprzeczyć oczywistemu i udokumentowanemu faktowi, że Puszcza jest dziełem rąk ludzkich i za wszelką cenę znaleźć sposób, aby bezpodstawnie ukarać Polskę – dodał.

– Prawda jest taka, jaka jest zapisana w księgach, pamięci ludzi. Prawda jest taka, że to leśnicy, miejscowa ludność, polska szkoła ochrony przyrody ma rację. Natomiast jeszcze normalność jest niezwykle potrzebna, a normalność polega na tym, że to nie człowiek jest największym wrogiem zasobów przyrodniczych, że najwyższą formą ochrony nie jest niewycinanie drzew i niezabijanie zwierząt, tylko normalnością jest to, co powiedział ks. Tomasz: „czyńcie sobie ziemię poddaną”. I Polska jest wzorem pod tym względem dla całego świata, również dla jednoczącej się Unii Europejskiej – mówił minister Jan Szyszko.

W poniedziałek Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł, że oprócz sytuacji wyjątkowej i bezwzględnie koniecznej do zapewnienia bezpieczeństwa publicznego, Polska musi natychmiast zaprzestać wycinki w Puszczy. Za złamanie zakazu grozi 100 tys. euro kary dziennie.

Resort środowiska podkreśla jednak, że Polska w 100 proc. realizuje postanowienie Trybunału oraz prawo europejskie ws. Puszczy Białowieskiej.

RIRM

 

 

drukuj