fot. PAP/EPA

„Kuriozalna” konferencja Janukowycza

Prezydent Wiktor Janukowycz wystąpił na konferencji prasowej. Nie robił tego od momentu odsunięcia od władzy przez Radę Najwyższą Ukrainy.

Janukowycz  na zorganizowanej w Rostowie nad Donem konferencji określił nowo wybrany rząd mianem „zwolenników przemocy”. Zapowiedział też, że nie weźmie udziału w planowanych na maj wyborach prezydenckich, ponieważ uważa je za nielegalne.

Oznajmił też, że nie wydał ani jednego rozkazu użycia broni. Według niego to opozycja przyczyniła się do rozlewu krwi.

Poseł Witold Waszczykowski, były wiceminister spraw zagranicznych oczekuje od mocarstw państwowych powstrzymania  Rosji, która prowadzi grę z udziałem Janukowycza.

– Była to niezwykle kuriozalna konferencja. Janukowycz nie akceptuje niczego, co stało się na Ukrainie w ostatnich dniach. Zastanawia tylko jaką rolę on gra w polityce rosyjskiej. Wydaje mi się bowiem, że tej konferencji nie mógłby przeprowadzić za zgodą Rosjan,  a być może nawet w uzgodnieniu z nimi. Zastanawia jaką grę w tej chwili Rosjanie będą prowadzić wobec Ukrainy: czy będą chcieli zrealizować zapowiedzi Janukowycza, że chce on odzyskać władzę; czy Rosjanie mu w tym pomogą;  czy przerzucą go z powrotem na Ukrainę; czy zapewnią mu jakieś środki działania tam; czy wesprą go też w jakiś inny sposób? – komentuje Witold Waszczykowski.

RIRM

drukuj