Ks. bp T. Bronakowski: Prawdziwa miłość, mająca źródło w Sercu Boga, to warunek prawdziwego szczęścia, prawdziwej wolności
Prawdziwa miłość, która ma swoje źródło w Sercu Boga, jest najlepszą, najbardziej skuteczną profilaktyką przed wewnętrznym zniewoleniem. Jest to więc warunek prawdziwego szczęścia, prawdziwej wolności i warunek osiągnięcia celu naszego życia, jakim jest niebo – mówił ks. bp Tadeusz Bronakowski, przewodniczący Zespołu ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych Konferencji Episkopatu Polski, w felietonie z cyklu „Myśląc Ojczyzna” w TV Trwam.
Jak przypomniał duchowny, 28 września 1978 r. światem wstrząsnęła wiadomość o śmierci bł. papieża Jana Pawła I.
– Jego pontyfikat trwał zaledwie 33 dni. Nazwano go „papieżem uśmiechu”, i słusznie, bo jego serdeczny uśmiech dawał innym radość, ośmielał, uczył zaufania i miłości. W przededniu swojej śmierci podczas środowej audiencji mówił o miłości człowieka do Boga. Porównał ją do przepięknej podróży, która jest także podróżą tajemniczą, bowiem to Bóg ma inicjatywę – On do niej wzywa. Błogosławiony Papież mówił, że ta podróż sercem do Boga wymaga od nas poświęcenia, ale to w żadnym razie nie powinno nas zatrzymać. Powinien nas cechować chrześcijański maksymalizm. Bóg „jest dobrem nieskończonym i będzie naszym wiecznym szczęściem: pieniądze, przyjemność, bogactwa tego świata w porównaniu z Nim są tylko ułamkami drobnych i przelotnych chwil szczęścia. Nie byłoby roztropnym poświęcać się tak bardzo tym rzeczom, a mało Jezusowi”. Na koniec katechezy bł. Jan Paweł I podkreślił, że w naszych sercach powinno być pragnienie postępu w miłości. „Bóg chce, żeby była ona coraz mocniejsza i doskonalsza” – zwrócił uwagę ks. bp Tadeusz Bronakowski.
Dodał, że poprzez tę niezwykłą postać i słowa, które nam zostawił jako swój testament, pragnie zachęcić nas do refleksji, czy w naszym życiu jest obecny chrześcijański maksymalizm.
– Wyraża się on w ukochaniu Boga i w codziennej pracy nad sobą, aby ta miłość stale wzrastała. Jak słyszeliśmy, ważną sprawą jest, aby mieć właściwy stosunek do przyjemności i bogactw tego świata, aby one nie zatrzymały nas w tej przepięknej podróży, jaką jest serdeczna, głęboka więź z Ojcem niebieskim – zaznaczył duchowny.
Kapłan zwrócił uwagę, że miłość najlepiej chroni człowieka przed złem nałogów.
– Prawdziwa miłość, która ma swoje źródło w Sercu Boga, jest najlepszą, najbardziej skuteczną profilaktyką przed wewnętrznym zniewoleniem. Jest to więc warunek prawdziwego szczęścia, prawdziwej wolności i warunek osiągnięcia celu naszego życia, jakim jest niebo – wyjaśnił.
Przewodniczący Zespołu ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych Konferencji Episkopatu Polski podkreślił, że każdy z nas jest odpowiedzialny za budowanie swojego życia według podstawowych wartości, które Bóg wyrył głęboko w naszych sercach, a o których przypomina nam Ewangelia Chrystusowa.
– Taką ważną wartością jest trzeźwość. Jest ona związana ściśle z innymi wartościami, takimi jak wolność i miłość. Ks. dr Marek Dziewiecki w refleksji noszącej znamienny tytuł: „Wolni, by kochać” napisał, że „jeszcze nikomu do osiągnięcia szczęścia nie wystarczyły pragnienia: chcę być młodym, pięknym, sławnym i bogatym. Jest wielu ludzi, którzy są starzy, chorzy, biedni i nieznani, a mimo to są szczęśliwi i potrafią być wsparciem dla innych ludzi. Z drugiej zaś strony jest wielu młodych, fizycznie silnych i atrakcyjnych oraz materialnie bogatych ludzi, którzy cierpią i krzywdzą samych siebie, gdyż używają wolności w nieszczęsny sposób”, na przykład wpadając w uzależnienie od alkoholu, narkotyków czy inne destrukcyjne zachowanie. Co zatem decyduje o tym, że człowiek doświadcza prawdziwej głębokiej radości, która trwa nawet w niesprzyjających okolicznościach życiowych? Na to pytanie ks. Dziewiecki odpowiada, że „radość jest zarezerwowana dla ludzi wolnych, czyli takich, którzy potrafią kierować się miłością i odpowiedzialnością, którzy zapominają o sobie po to, by stawać się mądrym i dobrym darem dla innych” – przytoczył ks. bp Tadeusz Bronakowski.
Duchowny podkreślił, że trzeźwość jest bardzo ważna w naszym życiu.
– Jak ważne jest, abyśmy dobrze przeżyli tę najpiękniejszą podróż, jaką jest nasza miłość do Boga i płynąca z niej odpowiedzialna miłość do bliźniego. Inaczej nie tylko zniszczymy swoje życie, ale także innych – dodał.
radiomaryja.pl



