KRRiT działa bezprawnie?

KRRiT cały czas nie odpowiada na kluczowe pytania w sprawie procesu cyfryzacji, do rządzących nie docierają żadne argumenty – mówiła wczoraj poseł i konstytucjonalista prof. Krystyna Pawłowicz.

Wczoraj Sejmowa Komisja Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii zajmowała się dezyderatem dotyczącym nieprawidłowości jakich dopuściła się KRRiT przy rozdzielaniu miejsc na pierwszym multipleksie cyfrowym.

Jedną z wielu nieprawidłowości było m.in. rozłożenie na raty opłat koncesyjnych spółkom, które ubiegały się o miejsce na pierwszym multipleksie cyfrowym – przypominała prof. Krystyna Pawłowicz.

Wczoraj wiceprzewodniczący KRRiT Witold Graboś nie potrafił ustosunkować się do tych zarzutów, nie poczuwał się do żadnej odpowiedzialności w tej sprawie – mówi posłanka PiS. „Za co się czuje odpowiedzialny pan, który reprezentował KRRiT. Udzielił koncesje osobie czy podmiotom, które nie miały pieniędzy. Dlatego pieniądze być może w ogóle będą stracone. W sytuacji kiedy Telewizja Trwam udowodniła całej Polsce i w Brukseli, że jej sytuacja była najlepsza. Jakie są jeszcze wątpliwości?”. – akcentowała posłanka.

 

Audio MP3
Pobierz

Poseł Barbara Bubula – była członek KRRiT akcentowała, że rządzący ciągle lekceważą głosy milionów Polaków, którzy domagają się miejsca na multipleksie dla Telewizji Trwam. Zwracała także uwagę na nieudolność rządu w przeprowadzaniu procesu cyfryzacji. Zauważa również, że pozostawiono ludzi z tym problemem. „Zrozpaczeni, zdezorientowani wykupują pakiety na dwa lata w telewizjach kablowych.” – zaznacza posłanka. Następują w Polsce rzeczy, które świadczą o kompletnej niezdolności kraju do przeprowadzenia tego procesu. KRRiT ma szanse włączyć ogromną ilość ludzi zagrożonych wykluczeniem w proces cyfryzacji, gdyby tylko rada podjęła właściwą decyzję dotyczącą włączenia telewizji Trwam w ten proces. – zauważa posłanka.

Audio MP3
Pobierz

Przypomnijmy cały czas trwa akcja zbierania podpisów w obronie TV Trwam, której KRRiT nie przyznała koncesji na naziemne nadawanie cyfrowe. Do tej pory podliczono już 2 mln 325 tys. 275  kopii podpisów. Oryginały wysyłane są do Krajowej Rady.

Jednocześnie odbywają się także marsze w obronie katolickiego nadawcy. W najbliższą niedzielę w o obronie katolickiej Telewizji staną mieszkańcy Grajewa.

drukuj