fot. premier.pl

Kraków: Kolejna rozprawa dot. serialu „Nasze Matki, nasi Ojcowie”

W Sądzie Rejonowym w Krakowie odbywa się dziś kolejna rozprawa przeciwko twórcom serialu „Nasze Matki, nasi Ojcowie”. Za jego wyprodukowanie odpowiedzialna jest niemiecka telewizja ZDF.

Proces rozpoczął się 18 lipca 2016 roku. Wytoczył go blisko 93-letni żołnierz Armii Krajowej – Zbigniew Radłowski oraz Światowy Związek Żołnierzy AK.

Serial przedstawia sceny, które mają dowodzić, że AK była współwinna zbrodni na osobach narodowości żydowskiej, Niemcy tymczasem są w nim przedstawieni jako ofiary II wojny światowej.

Dotychczas zeznania w procesie złożyli powód, czyli Zbigniew Radłowski oraz prof. Bogdan Musiał, historyk.

Maciej Świrski, Prezes Reduty Dobrego Imienia, Polskiej Ligi Przeciwko Zniesławieniom, spodziewa się, że ostatnia już rozprawa odbędzie się w lipcu.

– To jest kolejna rozprawa. Tym razem będzie oglądany film dokumentalny, który poprzedzał, czy był towarzyszącym dokumentem serialu, mającym niby równoważyć wymowę tego niemieckiego serialu. Wydaje się z kalendarium procesu, że w lipcu będzie ostatnia (rozprawa – red.). Strona przeciwna cały czas mówi, że ten proces nie powinien odbywać się w Polsce, że jest właściwość niemieckich sądów; oczywiście my to odrzucamy, sąd polski również to odrzuca, osądzi tę sprawę, więc jesteśmy dobrej myśli – mówi Maciej Świrski.

Skarżący żądają przeprosin w TVP oraz w stacjach, które wyemitowały film. Ponadto domagają się rekompensaty finansowej w wysokości 25 tys. złotych tytułem naruszenia dóbr osobistych.

Film pomimo procesu nadal znajduje się w ramówce niektórych stacji telewizyjnych. TVP wyemitowała go w trzech częściach w czerwcu 2013 roku.

RIRM

drukuj