fot. PAP

Kopacz nie pamięta, czy była w ZSL-u

Premier Ewa Kopacz nie pamięta, czy była w Zjednoczonym Stronnictwie Ludowym – jednej z partii sprzymierzonej z PZPR, w czasie PRL-u.

Na konferencji prasowej Ewa Kopacz stwierdziła, że zawsze myślała, iż jej pierwszą partią była Unia Wolności. Zapowiedziała, że sięgnie do archiwów i sprawdzi, jak się mogło zdarzyć, że wstąpiła do ZSL-u. Informację nt. członkostwa Ewy Kopacz w ZSL-u ujawnił we wrześniu na Twiterze Krzysztof Kosiński – rzecznik PSL-u.

Europoseł Zbigniew Kuźmiuk z PiS-u powiedział, że amnezja premier Ewy Kopacz jest zadziwiająca. Trudno jest uwierzyć, że nie pamięta ona swojej pierwszej partii.

– Zwłaszcza, że – jak donosiły media niezależne – w związku z tym członkostwem mogła wyjeżdżać za granicę, podpisywać porozumienia, m.in. w byłym NRD, więc trudno mi sobie wyobrazić, żeby dorosły człowiek takich rzeczy nie pamiętał. Jak widać – ta amnezja dość często dotyka naszych przywódców. Prezydent Komorowski nie pamięta, czy czytał aneks do raportu o likwidacji WSI. Pani Kopacz, która jest premierem od trzech miesięcy, z kolei nie pamięta, jaką partią polityczną była jej pierwsza partia. Zadziwiające są te historie. Rozumiem, że są one dla tych ludzi wstydliwe, a to co mówią dzisiaj kompromituje ich – powiedział europoseł Zbigniew Kuźmiuk.

Przypomnijmy, że innym politykiem PO, który tłumaczył się niepamięcią był obecny marszałek sejmu Radosław Sikorski. Chodziło o spotkanie Donalda Tuska z Władimirem Putinem, na którym miała paść propozycja włączenia Polski do inwazji na Ukrainę.

RIRM

drukuj