fot. PAP/Tomasz Gzell

Kongres Prawa i Sprawiedliwości w Przysusze

O godzinie 12.00 w Przysusze rozpoczął się kongres Prawa i Sprawiedliwości. Partia łączy się z Suwerenną Polską. Planuje też zmiany organizacyjne. Powstanie komitet wykonawczy, którym pokieruje Mariusz Błaszczak.

Na kongresie Prawa i Sprawiedliwości ma zapaść decyzja, że obok już dziś istniejącego komitetu politycznego powstanie nowy – komitet wykonawczy.

– Młody, nieco ponad 20-osobowy, podzielony na zespoły, które będą miały swoje konkretne zadania – wskazał Ryszard Terlecki.

Poseł Ryszard Terlecki tłumaczył, że obecnie decyzje w partii podejmuje prezydium komitetu politycznego, które liczy kilkanaście osób. Nowy komitet wykonawczy ma przejąć część kompetencji od tych, którzy dziś kierują partią.

– Jestem gotowy, żeby stanąć na czele komitetu wykonawczego – mówił Mariusz Błaszczak.

Nową rolę dla Mariusza Błaszczaka w partii kreślił już dawno – w wywiadzie dla Radia Maryja – Jarosław Kaczyński. Z rozmowy można wyczytać, że to byłego szefa resortu obrony prezes PiS widzi w roli swojego następcy.

„Nie jest to swoista dyrektywa seniora partii, żeby akurat jego wybrać jako następcę. Uważam, że byłaby to najrozsądniejsza decyzja, jaką kongres partii może podjąć, ale to już jest w gestii kongresu” – wskazał prezes Prawa i Sprawiedliwości, Jarosław Kaczyński.

W Prawie i Sprawiedliwości planowane są wybory. Strukturami kierują obecnie pełnomocnicy. Kandydatów na szefów okręgów ma rekomendować prezes Jarosław Kaczyński, ale wybór obejmie też lokalne zarządy. Do grona wiceprezesów PiS może dołączyć była marszałek Sejmu, Elżbieta Witek.

– Zdecydowanie najważniejszą decyzją, jaka ma zapaść na tym kongresie, jest połączenie z Suwerenną Polską i przyjęcie członków tej partii do Prawa i Sprawiedliwości – zwrócił uwagę politolog, Tomasz Synowiec.

Kiedy obóz Zjednoczonej Prawicy miał władzę, regularnie dochodziło do spięć między politykami Suwerennej Polski a Mateuszem Morawieckim i jego otoczeniem. Dotychczasowy koalicjant mocno punktował zwłaszcza politykę europejską premiera i zgodę na unijny mechanizm warunkowości. Stare emocje odżyły, gdy europoseł Michał Dworczyk, były szef kancelarii premiera, publicznie powiedział, że nie jest zwolennikiem połączenia z Suwerenną Polską.

– Mówi tak, jak myśli Mateusz Morawiecki – podkreślił politolog, dr Krzysztof Kawęcki.

O to, który polityk zyska, a który straci na kongresie PiS, mówił politolog, Tomasz Synowiec.

– Wydaje się, że politykiem, który straci najwięcej, będzie Mateusz Morawiecki ze względu na to, że nie ma on najlepszych stosunków ze środowiskiem Zbigniewa Ziobro i Suwerennej Polski – zaznaczył Tomasz Synowiec.

Na polityków Suwerennej Polski mają czekać dwa miejsca w kierownictwie partii. Fotele wiceprezesów mają zająć Zbigniew Ziobro i Patryk Jaki. Były minister walczy z chorobą, dlatego tymczasowo zastąpi go Michał Woś.

– Zawsze słyszałem na spotkaniach z wyborcami Prawa i Sprawiedliwości, że w jedności siła, szczególnie w sytuacji, w której znalazła się dziś Polska, kiedy demokracja została zastąpiona demokracją walczącą – wskazał Mariusz Błaszczak.

Do godz. 12.45 ma potrwać zamknięta część kongresu partii. Po niej część otwarta i wystąpienie prezesa PiS, Jarosława Kaczyńskiego.

TV Trwam News

drukuj