Konferencja zespołu Laska

W Warszawie odbyła się pierwsza konferencja prasowa zespołu przy KPRM po kierownictwem Macieja Laska. Na początku spotkania podkreślał on, że celem zespołu, jest odniesienie się do teorii alternatywnych, które pojawiły się już po zakończeniu pracy komisji Millera badającej przyczyny katastrofy.

Akcentował, że  autorzy teorii o wybuchu w Smoleńsku nie są w stanie przesądzić, ile było rzekomych wybuchów, w którym miejscu nastąpiły i jak wyglądała destrukcja samolotu.

– Niech Pan dr Lasek zaprezentuje te badania, które wykluczają taka wersję. On oczekuje od ekspertów tej wiedzy, która on powinien mieć. Eksperci zespołu parlamentarnego nie byli na miejscu zdarzenia, nie mieli dostępu do wraku samolotu natomiast badania które przeprowadzili wskazują na to, że na pokładzie samolotu miały miejsce wybuchy. Jeżeli Pan Lasek twierdzi inaczej niech pokaże badania, które przeczą tym tezom, a nie opowiada takich bzdur – powiedział poseł Stanisław Piotrowicz, członek parlamentarnego zespołu wyjaśniającego przyczyny katastrofy smoleńskiej.

Maciej Lasek zarzucił też że jego zespół zgłosił się do parlamentarnego zespołu o wskazanie analiz, na podstawie których prezentowane są teorie zawarte w jego raporcie, ale ich nie otrzymał.

– Przecież Pan Lasek był zaproszony po to, żeby móc bezpośrednio rozmawiać z ekspertami zespołu parlamentarnego, wtedy kiedy oni to prezentowali. W związku z tym twierdzenia Pana Laska są bardzo pokrętne. Zaprzecza, żąda, a nigdy nie chce się spotkać z ekspertami. Ci natomiast czynią wszystko publicznie, prezentują swoje przemyślenia, wyniki badań.  Pan Lasek natomiast zaprzecza, mówi że by się spotkał, ale żeby nikt o tym nie wiedział.  Żeby nie było przy tym dziennikarzy, a jeżeli to tacy, których on dopuści – dodał poseł Stanisław Piotrowicz.

RIRM

drukuj