fot. flickr.com

Kolejne kontrowersje wokół lokalizacji pomnika smoleńskiego

Wielki biurowiec może zasłonić monument, który miałby powstać u zbiegu ulic Trębackiej i Focha. Dziś konserwator zabytków ma wydać decyzję w sprawie budynku.

Spadkobiercy działki chcą jego powstania, jeżeli nie dostaną zgody, zażądają  od miasta odszkodowania – poinformowała jedna ze stacji radiowych.  Mecenas reprezentujący spadkobierców powiedział stacji, że jeśli nie będzie problemów, wieżowiec powstanie w ciągu 3 lat.

Zamieszanie wokół pomnika powstałe w okresie kampanii wyborczej pokazuje, że obecnej władzy nie stać na dobry i uczciwy gest – mówi mec. Małgorzata Wasserman, córka śp. Zbigniewa Wassermana, który zginął pod Smoleńskiem.

Odnoście pomnika i zachowania w tym zakresie zarówno pani prezydent Warszawy, jak i pana prezydenta Bronisława Komorowskiego, który podjął się w kampanii wyborczej roli jakiegoś pośrednika w tym zakresie, można powiedzieć, że te działania są po prostu bardzo smutne. Uważam, że są one podszyte złą wolą. Jedyne miejsce, które tak naprawdę naród wybrał i wskazał to jest miejsce przed Pałacem Prezydenckim. Wydaje mi się, że cała reszta tych lokalizacji – abstrahując już od tego, że one są wybierane nie tylko w sposób niegodny, jeśli chodzi o same miejsca – pokazuje teraz stan faktyczny: pokazuje, że intencją tych ludzi jest po prostu po pierwsze, zrobienie kolejnego zamieszania wokół sprawy smoleńskiej, a po drugie, nie chodzi im o to, aby upamiętnić ofiary katastrofy – podkreśliła mec. Małgorzata Wasserman.

Miasto już raz odmówiło właścicielom prawa do użytkowania wieczystego działki. Jeśli sytuacja się powtórzy właściciele mogliby zażądać nawet 22 mln zł odszkodowania.

RIRM

drukuj