fot. M. Borawski/Nasz Dziennik

Komisja śledcza chce informacji od CBA ws. bezrobotnych, którzy lokowali środki w Amber Gold

Sejmowa komisja śledcza zdecydowała we wtorek, że wniesie do CBA o przesłanie dokumentów dotyczących osób, które były bezrobotne, nie miały pieniędzy, ale lokowały środki w Amber Gold.

Kwestię te poruszył na początku wtorkowego posiedzenia Witold Zembaczyński z Nowoczesnej. Wnioskował o wezwanie przed komisję szefa CBA Ernesta Bejdy, ponieważ, jak tłumaczył, w minionym roku szef CBA podczas przesłuchania w Senacie informował, że w 2016 r. Biuro zakończyło sprawdzanie oświadczeń majątkowych osób, które wpłacały na konta Amber Gold pieniądze.

Polityk dodał, że z danych CBA wynikało, iż „znaleziono mnóstwo osób, może nawet 60, które były bezrobotne, nie miały według swoich oświadczeń majątkowych pieniędzy, ale lokowały środki w spółce Amber Gold”.

Przeciw wezwaniu Bejdy oponowała jednak szefowa komisji Małgorzata Wassermann (PiS), wskazując, że „to jest wbrew regułom, słuchanie osoby, która prowadzi dane postępowanie i ma wiedzę odtwórczą z tego postępowania”. Ostatecznie komisja zdecydowała więc, że zwróci się do CBA o dokumenty w tej sprawie.

PAP/RIRM

drukuj