Fort. PAP

Komisja poparła kandydaturę Arabskiego

Sejmowa komisja spraw zagranicznych pozytywnie zaopiniowała kandydaturę Tomasza Arabskiego na ambasadora RP w Madrycie.

W głosowaniu 13 posłów z komisji poparło kandydaturę Arabskiego, 8 było przeciw, dwóch wstrzymało się od głosu.

Podczas posiedzenia komisji kandydaturze Arabskiego sprzeciwiali się posłowie PiS i SP. Bronili go posłowie Platformy oraz szef MSZ Radosław Sikorski.

PiS chciało wycofania kandydatury Tomasza Arabskiego na ambasadora RP w Hiszpanii. Jednym z argumentów była wczorajsza decyzja sądu, który nakazał wszcząć śledztwo ws. przygotowania lotów do Smoleńska w 2010 r. z którą bezpośrednio był związany Tomasz Arabski.

Poseł Witold Waszczykowski, były wiceminister Spraw Zagranicznych, wnosił o wycofanie z porządku obrad punkt dotyczący kandydatury Tomasza Arabskiego na ambasadora w Madrycie. Wyjaśnił, że kandydat – biorąc pod uwagę jego życiorys zawodowy – nie spełnia kwalifikacji, do tego – jak mówił-  Arabski będzie musiał wiele wyjaśnić w związku z organizacją lotów do Smoleńska.

Pan Arabski jest osobą której można postawić zarzuty ws. przygotowywania uroczystości państwowych w kwietniu 2010 r. Pan Arabski prowadził politykę, która zmierzała do tego, aby te uroczystości pod kierunkiem śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego, nie odbyły się. Już wcześniej jako szef kancelarii premiera w 2008 r. podejmował administracyjne decyzje motywowane politycznie, aby uszczuplić czy zmniejszyć prolegatywy prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Również wyjaśnieniu wymaga jego rola po katastrofie 10 kwietnia 2010 r. –akcentował Witold Waszczykowski.

Poseł Waszczykowski zaapelował do przewodniczącego Komisji Spraw Zagranicznych, by zwrócił się do szefa MSZ Radosława Sikorskiego o wycofanie kandydatury. Zaapelował też do samego kandydata o honorowe wycofanie się.

Poseł Arkadiusz Mularczyk z SP przywołał raport NIK, w którym Izba negatywnie oceniła realizację zadań m.in. byłego szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Tomasza Arabskiego związanych z organizacją wyjazdów osób zajmujących kierownicze stanowiska w państwie.

Ta teza raportu NIK oraz decyzja sądu nakazująca prokuratura   wznowienie śledztwa powoduje, że jest On osobą, która będzie przesłuchiwana w tym śledztwie; na pewno w charakterze świadka.  Nie można też wykluczyć, że pan Tomasz Arabski obecny mister, kandydat na ambasadora może być w przyszłości podejrzanym w tej spawie. Tego oczywiście nie wiemy. To rozstrzygnie prokuratura. Natomiast wysoka komisja przed podjęciem decyzji powinna mieć pełnię wiedzy na temat tego, jakie to okoliczności zadecydowały, iż sąd uznał, że należy to śledztwo kontynuować –mówił poseł Arkadiusz Mularczyk.

W dyskusji najczęściej podnoszonym argumentem, który przemawia za wycofaniem lub odrzuceniem kandydatury była wczorajsza decyzja sądu. Nakazał on wznowić śledztwo ws. nieprawidłowości w przygotowaniu wizyt w Katyniu 7 i 10 kwietnia 2010 r.

Poseł Anna Fotyga wskazywała z kolei na brak przygotowania kandydata Tomasza Arabskiego do pełnienia funkcji dyplomaty.

 Ambasador musi bardzo dokładnie orientować się w polskim ustroju, systemie w zależnościach konstytucyjnych. Jeśli weźmie się po uwagę ten jeden tylko element to pan Tomasz Arabski był właśnie osobą, która tak naprawdę doprowadziła do poważnego uszczerbku w funkcjonowaniu Konstytucji Rzeczpospolitej. To pan, jako urzędnik – bo był pan tylko urzędnikiem – nie był pan nawet ministrem konstytucyjnym, nie pełnił pan żadnej samodzielnej roli, podważał konstytucyjne uprawnienia, prerogatywy głowy państwa. Przypomnę wszystkie skandaliczne pańskie wypowiedzi, dotyczące samolotu prezydenta – mówiła poseł Fotyga.

Przed rozpoczęciem posiedzenia komisji na korytarzu grupa kilku osób z Klubu Gazety Polskiej rozwinęła transparent z napisem: „Arabski – czy w Madrycie czy w Londynie, kara cię nie minie”. Osoby te zostały wyprowadzone przez Straż Marszałkowską. W ostateczności komisja pozytywnie zaopiniowała kandydaturę Tomasza Arabskiego.

RIRM/PAP

drukuj