fot. pl.wikipedia.org

Kolejny atak na Polaka w Wielkiej Brytanii

Doszło do kolejnego ataku na Polaków w Wielkiej Brytanii. Tym razem incydent miał miejsce w Edynburgu.

Grupa nastolatków obrzuciła wyzwiskami polską rodzinę, która wyszła na spacer. Następnie chuligani obrzucili jajkami nowy samochód, który należał do Polaków.

Jak informują lokalne media, nasi rodacy dzwonili na policję z prośbą o interwencje aż osiem razy. Funkcjonariusze podjęli działania dopiero po siedmiu godzinach. Rodzina mieszka w Wielkiej Brytanii od dziesięciu lat.

Poseł Dominik Tarczyński, mówiąc o atakach, nie wykluczył, że może być to swoistego rodzaju rozgrywka. Zapewnia, że polski rząd reaguje na takie incydenty.

– Jeżeli chodzi nawet o jednego Polaka, musimy walczyć z tego typu zjawiskami. Mieszkałem przez 5 lat w Londynie i nic takiego nie miało miejsca. Nagle teraz ataki się nasilają. Zastanawiam się, dlaczego, kto je inspiruje i czy to nie jest pewnego rodzaju rozgrywka. Nie chcę wchodzić głębiej. Jedno jest pewne; musimy reagować. Reagujemy i nasz rząd reaguje. Mamy polską policję, która już pojawiła się na ulicach angielskich miast i to cieszy. Będziemy reagować i opiekować się Polakami, którzy tam mieszkają – powiedział poseł.

Ataki na Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii nasiliły się po referendum, w którym Brytyjczycy opowiedzieli się za wyjściem z Unii Europejskiej. W ostatnich tygodniach polskie służby konsularne interweniowały ponad 30 razy w związku z incydentami. Najpoważniejszy miał miejsce w Harlow, gdzie zginął 40-letni Polak.

RIRM

drukuj