fot. PAP/Wojciech Olkuśnik

Kolejne zrabowane dzieła wracają do Polski

Do Muzeum Narodowego w Warszawie powróciły zaginione w czasie II wojny światowej dzieła Teodora Axentowicza i Michała Andriollego. Starania o ich powrót trwały blisko 10 lat.

Po wielu latach do Muzeum Narodowego wróciły zaginione dzieła. Obraz „Dama w pawich piórach” Teodora Axentowicza oraz rysunki Michała Elwiro Andriollego z cyklu ilustracji do utworu „Maria” Antoniego Malczewskiego.

– Dzieła te przed wojną, […] były własnością Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych w Warszawie. Od zakończenia wojny ich losy pozostawały nieznane. Dopiero w 2011 roku pojawił się Axentowicz, a w 2013 rysunki Andriollego. Dzieła ukazały się te na rynku antykwarycznym – wskazał prof. Piotr Gliński, wicepremier, minister kultury, dziedzictwa narodowego i sportu.

Wicepremier dodał, że odzyskiwanie dzieł sztuki to skomplikowany i długi proces. Odzyskanie tych zajęło blisko 10 lat. Wymaga to też zaangażowania wielu osób.

– Przede wszystkim wydział strat wojennych w Ministerstwie Kultury Dziedzictwa Narodowego i Sport. Ten wydział współpracuje z muzealnikami w całej Polsce, z historykami sztuki, także z przedstawicielami środowisk antykwarycznych, z zagranicznymi instytucjami, jak instytucje wyspecjalizowane: prokuratura czy policja, też na przykład z FBI – mówił szef ministerstwa kultury, dziedzictwa narodowego i sportu.

Przy pracach restytucyjnych nie współpracują jednak inne kraje. Do tej pory nie odpowiedziano na kilkanaście wniosków dot. restytucji wysłanych do Rosji. Nie odpowiadają także Niemcy.

– Na mój apel i rozmowy, które przeprowadziłem z szefem urzędu ds. kultury Republiki Federalnej Niemiec, ponad dwa lata temu, kiedy zaproponowałem wspólny apel ministrów kultury dwóch zaprzyjaźnionych krajów, partnerów w UE, do tej pory stron niemiecka nie odpowiedziała pozytywnie – akcentował prof. Piotr Gliński.

Tymczasem Polska w czasie II wojny światowej utraciła najwięcej cennych dzieł sztuki.

– W czasie II wojny światowej Polska straciła 516 tys. ruchomych dzieł sztuki, wycenianych łącznie na kilkadziesiąt miliardów ówczesnych dolarów. To są straty nieporównywalne do strat jakiegokolwiek innego państwa – podkreślił wicepremier.

W polskim katalogu strat wojennych znajduje się ponad 64 tys. opisanych obiektów. Z czego sfotografowano tylko 14 tys. Reszta jest jedynie opisana.

 

TV Trwam News

drukuj